Forum portalu pecherz.pl

Witamy na forum portalu pecherz.pl poświęconym pacjentom z pęcherzem nadreaktywnym i śródmiąższowym zapaleniem pęcherza.

Nie jesteś zalogowany.

#1 2011-06-16 18:17:17

Bobkins
Użytkownik
Zarejestrowany: 2011-06-16
Posty: 14

Nie chce mi się żyć:(

Witam wszystkich z góry chciałbym przeprosić was za moją pisownie każdy mi to wypomina, ale nie to chciałem napisać 2 lata temu w listopadzie zaczął się mój problem była to niedziela i uczestniczyłem we mszy świętej podczas której poczułem dziwne i silne parcie na pęcherz . Wyszedłem z kościoła i poszedłem siku wróciłem do kościoła i znów mi się chciało więc znowu idę ale nic nie leciało. No i mój problem to to że o9d tych2 lat to muszę co chwile latać do toalety życia prywatnego nie mam bo gdzie kolwiek jestem muszę szukać toalety .Byłem z tym u  psychologa zapisał mi leki pramolan potem afoban nic nie dały te antydepresanty .Potem pomyślałem że to może być przyczyna fizyczna więc poszedłem do urologa badania krwi i moczu nic nie wykazały posiew moczu i nasienia też nie .Ja już po prostu dłużej żyć tak nie mogę urolog za 15min wizyty bierze 100 zł i zgaduje co mi jest leki które mi przepisuje nie pomagają , wszyscy znajomi jeżdżą na  imprezy spotykają się bawią się a ja nawet do miasta nie mogę iść bo czuje że się zsikam w pracy regularnie idę co godzinę siku ale przez tą całą godzinę muszę wstrzymywać bo czuje to samo . Siedzę w domu i ciągle płacze bo nie wiem co mogę zrobić nie wiem może ktoś z was miał coś takiego i sobie z tym poradził błagam pomóżcie.

Offline

 

#2 2011-06-16 18:49:03

Niebonie
Użytkownik
Zarejestrowany: 2010-12-19
Posty: 91

Re: Nie chce mi się żyć:(

Nie Ty jeden na tym forum czujesz się w ten sposób. Większości forumowiczów czasem nie chce się żyć, ale po kolei:

1) Skąd jesteś?
2) Jakie brałeś leki i czy po którymś była jakakolwiek poprawa
3) Jakie dokładnie robiłeś badania? Tu na forum polecamy posiewy na Lelka 26 w Warszawie, bo tam wychodzą prawidłowe wyniki.

Offline

 

#3 2011-06-16 20:15:59

Zmartwiony
Użytkownik
Skąd: śląsk
Zarejestrowany: 2011-04-27
Posty: 173

Re: Nie chce mi się żyć:(

1. Głowa do góry
2. Zmień urologa
3. Poczekaj na forumowych "wyjadaczy" tongue

tyle ode mnie

Offline

 

#4 2011-06-17 00:49:17

maciek7
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-12-15
Posty: 283

Re: Nie chce mi się żyć:(

ja powiem dosadniej: zmień urologa bo ten jest kretynem

Offline

 

#5 2011-06-17 00:57:43

pulkos
Zbanowany
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2007-01-27
Posty: 1709

Re: Nie chce mi się żyć:(

Powtórzę tutaj  to co kilka razy pisałem już.
Od około 3 lat mamy w Polsce epidemię takich objawów moczowych , i można podejrzewać ,że to jest na tle wirusa grypowego (bez objawów grypy ale są objawy zapalenia układu moczowego).
Oczywiście do tego dochodzą bakterie i razem objawy są takie jak podajesz.
To jest najbardziej prawdopodobne (moim zdaniem na 99%).
Wyniki posiewu nie wyrastają bo:
1----udział bakterii jest stosunkowo niewielki (towarzyszą one wirusom)
2----laboratoria w Polsce źle robią badania posiewowe (oprócz tego na ul. Lelka 26 w Warszawie).
3---metoda posiewu WOGÓLE nie jest zbyt dokładna i nieraz ludzie robią po 3 posiewy jeden po drugim a wychodzi co innego lub 1 raz nic a drugi coś jest .

Dlatego lekarze nie leczą tego inaczej tylko dają psychotropy , bo w zasadzie nie wolno szprycować antybiotykami gdy bakterie nie wychodzą.
Oczywiście--zależy od lekarza--są tacy którzy dają antybiotyki pomimo wszystko.
Antybiotyki mogą zabić bakterie ale wirusa nie. Dlatego poprawa jest zwykle około 50% ale cześć objawów pozostaje na długo.

Albo zrobisz posiew z moczu w Warszawie (jak podałem) i uzyskasz wynik z bakteriami (a wtedy każdy lekarz da ci antybiotyk) , albo znajdziesz lekarza który da ci antybiotyk w ciemno (urolog).
Niezależnie od tego , bez recepty kupić możesz::
1--aspirynę i brać 2 x pół tabletki dziennie
2--pastę fitolizyna --ona działa troche na bakterie i jest antyzapalna.
3--tran z butelki do picia.
4--witaminę E w kapsułkach i brać 2 x 1 dziennie.
5---pyralginę i brać pół tabl dziennie 1 raz.
6----ja dodatkowo biorę kit pszczeli--on jest jako tabletki z PROPOLISU, ale można też kupić sam kit od pszczelarza lub w sklepie pszczelarsko-miodowym. Ten kit sie żuje po troszeczku jak gume do żucia. (można go też rozpuscić w wódce i popijać jako kropelki 3 x dziennie po 20).

Można poprosić lekarza internistę o receptę na" FURAGIN" --to taki jakby słaby antybiotyk . Poproś i powiedz-----proszę o furagin bo moze on mi pomoże skoro nie dały nic psychotropy.
I tego furaginu brać malutko-----2 x dziennie po pół tabletki.(nawet dentysta może go przepisać).

Jednak idealnie byłoby mieć ten wynik posiewu z Lelka 26 w Warszawie albo z innego dobrego labu (bez skierowania =za forsę =około 80--120 zł). I wtedy jak wyjdą bakterie to już nikt nie da ci psychotropów lecz dowali lekiem takim jak np. Cipronex lub Monural.
Bez nerwów ! Ludzie walczyli w Powstaniu w 1944 i ginęli ,więc przeżycia tego typu jakie ty masz są niczym.
Bo życie jest kijowe a wszystkim rządzi szatan. Więc trzeba się przyzwyczaić do gówna.

Offline

 

#6 2011-06-17 09:21:17

Kokoszka
Użytkownik
Skąd: W-wa
Zarejestrowany: 2011-03-30
Posty: 372

Re: Nie chce mi się żyć:(

pulkos napisał(a):

Bo życie jest kijowe a wszystkim rządzi szatan. Więc trzeba się przyzwyczaić do gówna.

O, fajnie że stawiamy sprawę jasno.

Offline

 

#7 2011-06-17 09:28:01

Kokoszka
Użytkownik
Skąd: W-wa
Zarejestrowany: 2011-03-30
Posty: 372

Re: Nie chce mi się żyć:(

Bobkins napisał(a):

Witam wszystkich z góry chciałbym przeprosić was za moją pisownie każdy mi to wypomina, ale nie to chciałem napisać 2 lata temu w listopadzie zaczął się mój problem była to niedziela i uczestniczyłem we mszy świętej podczas której poczułem dziwne i silne parcie na pęcherz . Wyszedłem z kościoła i poszedłem siku wróciłem do kościoła i znów mi się chciało więc znowu idę ale nic nie leciało. No i mój problem to to że o9d tych2 lat to muszę co chwile latać do toalety życia prywatnego nie mam bo gdzie kolwiek jestem muszę szukać toalety .Byłem z tym u  psychologa zapisał mi leki pramolan potem afoban nic nie dały te antydepresanty .Potem pomyślałem że to może być przyczyna fizyczna więc poszedłem do urologa badania krwi i moczu nic nie wykazały posiew moczu i nasienia też nie .Ja już po prostu dłużej żyć tak nie mogę urolog za 15min wizyty bierze 100 zł i zgaduje co mi jest leki które mi przepisuje nie pomagają , wszyscy znajomi jeżdżą na  imprezy spotykają się bawią się a ja nawet do miasta nie mogę iść bo czuje że się zsikam w pracy regularnie idę co godzinę siku ale przez tą całą godzinę muszę wstrzymywać bo czuje to samo . Siedzę w domu i ciągle płacze bo nie wiem co mogę zrobić nie wiem może ktoś z was miał coś takiego i sobie z tym poradził błagam pomóżcie.

A ja dostałam ryspolit od psychiatry. Działa na przewodnictwo nerwowe, więc miałam się czuć lepiej i zapominać o chorobie i posiewach. Ból i parcie mi się w ogóle nie zmniejszyło. Ale za to miałam wrażenie, że oddycham na ręcznym, i jak zapomnę o wdychaniu i wydychaniu, to się uduszę smile

Offline

 

#8 2011-06-17 10:27:59

magdalena
Użytkownik
Zarejestrowany: 2007-01-14
Posty: 3323

Re: Nie chce mi się żyć:(

No to ładnie, że  przeciwlękowy lek dają już na parcia na mocz. Jezuuu chyba mnie rozniesie.

Bobkins na spokojnie: tu wszyscy maja podobny problem - zmień urologa bo zbankrutujesz. Naprawde zastosuj się do tego co Pulkos pisze, a jak nie bedzie efektu szukaj przyczyny u neurologa.  Nie ma tak, ze bez przyczyny cos nam dolega. Niestety w ostatnich czasach dostrzegam, że tej przyczyny szukac musi pacjent, nie doktor.

Kokoszka, ale mam nadzieje, że odstawiłas go szybciutko i jest ok z oddychaniem. Rozmaite dziwne rzeczy maja miejsce w skutkach ubocznych z lekami tego typu. Pamietam jak po Stilnoxie nasennym widziałam twarze ludzkie powykręcane, paprostka tańczyła mi na parapecie. Na szczęscie szybko omamy przeszły po jakiejś godzinie. Pozdrawiam

Offline

 

#9 2011-06-17 15:07:26

baggins
Użytkownik
Zarejestrowany: 2011-06-17
Posty: 3

Re: Nie chce mi się żyć:(

jestem tu nowy, ale kilka problemow w zyciu mialem i dalej mam smile w tym wlasnie przewlekle zapalenie pecherza zakonczone zapaleniem gruczolu krokowego. Znajomu urolog na szybko po 3 miesiacach bolu zdjagnozowla mi wlasnie to ostatnie i przepisal 40 dni antybiotyku + 10 dni czopkow przciwzapalnych. rozwalilo mi to pewnie caly uklad odpornosciowy, nieswiadomy bylem jak wyniszczaja czlowieka antybiotyki i jak sie regenerowac. Srednio to pomogla tak nawiasem mowiac. Teraz trzeba rozdzielic zapalenie gruczolu krokowego (ktore podejrzewam mozesz miec) na bakteryjne i niebakteryjne. to drugie zdecydowanie trudniej wyleczyc. proponuje poczytac troche o tym. Przyczyna moga byc np scisniete miesnie miednicy napierajace na pecherz i gruczol. Leczenie jest dlugie ale polega na m.in. rozciaganiu tych miesni.

poza tym mozna: wygrzewac termoforem, zmienic odczyn moczu - czyli odpowiednia dieta, ewentualnie jakies naturalne leki - odczyn powienien byc zasadowy.

po przeczytaniu kilku tematow na tym forum zauwazylem ze ludzie spodziewaja sie cudow przy naprawde powaznych schorzeniach trwajacych od lat. Jesli lekarze nie potrafia poradzic robia z ciebie psychicznego nalezy sie zwrocic do naturalnych metod i poczytac troche.
podaje przyklad robienia z czlowieka przyslowiewego wala przez lekarzy:

http://pozywieniedlazdrowia.blox.pl/201 … DOZIE.html

sam bylem/jestem traktowany nielepiej.
podstawa jest dieta - ograniczenie cukru do minimum, dodatki typu czosnek, czerwona papryka, tran, olej lniany, jagody goi, probiotyki, spacery, rozciaganie - mi bardzo pomogla joga.

W sumie tez dodalbys jak do tej pory byles leczony, bo moze wszystko co opisalem juz przerabiales?

Offline

 

#10 2011-06-17 15:32:33

Bobkins
Użytkownik
Zarejestrowany: 2011-06-16
Posty: 14

Re: Nie chce mi się żyć:(

Brałem 2tygodnie Cipronex to jest chyba jakiś ogólny bo czytając ulotkę to pisze że jest na zapalenie pęcherza i przeciw bakteryjny teraz przepisała mi Vesicare ale kazała mi kupić na próbę bo ten lek kosztuje ponad 200zł a kazała mi kupić połowę i pisać dzienniczek ile razy i ilość wydalanego moczu prędzej też to robiłem i teraz chce sprawdzić czy ten lek mi pomoże . Ja jestem z pomorza i nie wiem gdzie mógłbym zmienić urologa tego znalazła mi mama i mnie z nim zkontaktowała . Piszcie jakie leki wam chodź trochę ulżyły

Offline

 

#11 2011-06-17 15:37:07

Zmartwiony
Użytkownik
Skąd: śląsk
Zarejestrowany: 2011-04-27
Posty: 173

Re: Nie chce mi się żyć:(

Ale różnym ludziom różne leki pomagają bądź nie; nie ma jednego leku dla wszystkich.

A Tobie jakiś konkretny pomógł coś czy żaden nic?

Offline

 

#12 2011-06-17 15:46:03

baggins
Użytkownik
Zarejestrowany: 2011-06-17
Posty: 3

Re: Nie chce mi się żyć:(

na pecharz, czy tam prostate (ktora do tej pory sie odzywa od czasu do czasu) pomogla mi przede wszystkim zmiana odzywiania i joga - pozycje dosc proste rozciagajace miednice. I ten termoforek rozgrzewajacy tez byl grany przez pare miesiecy. Staram sie w tej chwili profilaktycznie dbac o siebie w tym kierunku.
Jesli chodzi o ta antybiotykoterapie to bylo lepiej tylko przez pierwsze 10 dni kiedy uzywalem czopkow, reszta tylko zrujnowala mi flore bakteryjna - to bylo ponad 4 lata temu

Offline

 

#13 2011-06-17 15:48:08

Zmartwiony
Użytkownik
Skąd: śląsk
Zarejestrowany: 2011-04-27
Posty: 173

Re: Nie chce mi się żyć:(

baggins, mógłbyś trochę rozpisać się na temat diety? smile

Offline

 

#14 2011-06-17 16:12:22

baggins
Użytkownik
Zarejestrowany: 2011-06-17
Posty: 3

Re: Nie chce mi się żyć:(

wieczorem jak znajde czas, ewentualnie rano. natomiast ogolne zaleceniem jest ograniczenie cukrow - w zasadzie brak cukrow prostych w diecie przynajmniej przez poczatkowy okres. jest to pozywka dla bakterii i grzybow. Duzo mozna o tym znalezc na necie, ja glownie bazowalem na artykulach innych ludzi z problemami zdrowotnymi i ewentualnie lekarzy 'optymalnych'. jesli natomiast ktos bedzie chcial potwierdzenia naukowego w moich slowach, to apropo 'spraw pecherzowych' nie znajdzie za duzo. No ale z wlasnych doswiadczen powinniscie miec juz wlasne zdanie na tamat 'uczonych' lekarzy, ktorzy was leczyli.

Offline

 

#15 2011-06-17 21:17:35

pulkos
Zbanowany
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2007-01-27
Posty: 1709

Re: Nie chce mi się żyć:(

Cipronex ==odpowiednik orygunalnego Ciprobayu-----to dobry antybiotyk na pęcherzowe sprawy------o ile nie wywoła zapalenia jelit co mi się zdarzyło niestety.

Inny to Monural--drogie saszetki--warto kupić 3 sztuki i brać 1 na 3 dni.

Niektórym pomaga antybiotyk Augmentin a innym....Zinnat.

Ja nie uznaję innych leków --tylko antybiotyki. Wszelkie leki normujące oddawanie moczu uważam za bzdurę. Bo jeśłi nie znamy przyczyny to jak można normować sikanie na siłę ??

Nie uznaję też tematu zapalenia bezbakteryjnego (prostaty-tu). Nie istnieje takie coś w przyrodzie.
Natomiast zdiagnozowanie samego występowania zapalenia (bakteryjnego) prostaty --zwłaszcza u młodych ludzi --musi być oparte na badaniach a nie na widzimisię lekarza.Te badania to TRUS = rodzaj USG oraz rezonans magnetyczny. A i to cechy zapalne trudno zobaczyć.
Dlatego dziwię się tutejszym userom którzy rozpisują się o tym (mając 19--25 lat) bo im to lekarz zdiagnozował /a nieraz lekarka=kobita--bez pojęcia samica/. Guzik tam zdiagnozował !!!! Pieprzy bez sensu.
Oczywiście że jeśli jest jakaś ilość bakterii w pęcherzu to są one i w prostacie i być może i tam robią zapalenie, niejako równolegle. Ale leczenie jest wspólne--jednym lekiem. Tych dwóch układów nie można rozdzielać .
Po prostu, w sytuacji gdy lekarz ma podawane objawy (jak wyżej opisane) a nie ma wyraźnego potwierdzenia że bakterie są w moczu--no to filozofuje o prostacie bo co ma robić ?
Nie uznaję też działania poprzez rozluźnianie mięśni. Takie mam zdanie--trudno. Piszę o tym ot tak --dla ogólnej wiadomości. I ostrzegam obywateli że należy walić antybiotyki nawet gdy niszczą odporność (pieprzyć odpornosć) , natomiast nie należy leczyć sie dietą i jogą (a propos........odczyn moczu zrobić mamy zasadowy ????).
Mniej new age a więcej trzeźwego proletariackiego widzenia świata, obywatele i towarzysze.
Rezonans, USG, antybiotyki --i nic więcej.
Żadnych psychotropów.

Offline

 

#16 2011-06-18 07:37:38

nif
Użytkownik
Zarejestrowany: 2011-03-26
Posty: 197

Re: Nie chce mi się żyć:(

Widzisz Pulkos to nie jest takie proste.

Piszesz, że trzeba leczyć pęcherz i prostatę tym samym antybiotykiem. Problem w tym, że do prostaty dociera zdecydowanie wąska grupa antybiotyków. Niektórzy urolodzy gówno o tym wiedzą, przepisują amoksklav (augumentin) a tam w ulotce nawet jest napisane, że do stercza nie dociera.  W przypadku opornej bakterii winno się walić moim zdaniem dożylne antybiotyki z grubej rury, np. są z antybiogramu z Lelka ale znajdź uro, który ci je przepisze -drogie antybiotyki (300 za dawkę)?

Co do diety i jogi, to na pewno nie przeszkadza a wspomaga leczenie. Można na anglojęzycznych forach poczytać wiele opinii o dużym pomocnym działaniu i jednego i drugiego.
Zbawienne jest i wyeliminowanie cukru, kawy, alkoholi na walkę z prostatą.

Offline

 

#17 2011-06-19 13:18:52

Niebonie
Użytkownik
Zarejestrowany: 2010-12-19
Posty: 91

Re: Nie chce mi się żyć:(

Nif, które antybiotyki  docierają do prostaty? Z tego, co pamiętam to właśnie Cipro, ale głowy nie dam.

Offline

 

#18 2011-06-19 15:23:58

nif
Użytkownik
Zarejestrowany: 2011-03-26
Posty: 197

Re: Nie chce mi się żyć:(

Widzisz niebonie cipro nie zabija wszystkich bakterii niestety

Offline

 

#19 2011-06-20 15:52:13

Niebonie
Użytkownik
Zarejestrowany: 2010-12-19
Posty: 91

Re: Nie chce mi się żyć:(

Rozumiem, dlatego pytam czy znasz inne, które docierają do prostaty i są skuteczne.

Offline

 

#20 2011-06-20 22:49:28

nif
Użytkownik
Zarejestrowany: 2011-03-26
Posty: 197

Re: Nie chce mi się żyć:(

jest kilka np. tarivid, unidox. ale to wszystko zależy od rodzaju ziarniaków i ich odporności

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson