Forum portalu pecherz.pl

Witamy na forum portalu pecherz.pl poświęconym pacjentom z pęcherzem nadreaktywnym i śródmiąższowym zapaleniem pęcherza.

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

Ty, przekazując mi 1%, możesz pomóc mi bardziej niż 100% mojej składki zdrowotnej. Przekaż, proszę, 1% swojego podatku na rzecz mojego leczenia. KRS 00000 50135. Cel szczegółowy: Sykulska. Dziękuję :)!

#1 2011-10-25 16:54:18

kadama21
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-09-23
Posty: 21

Vesicare podobno cudowny lek ... a rzeczywistość

po konsultacji z lekarzem, "ów specjalista" stwierdził ze mam pecherz naderaktywny przepisam mi vesicare 10 mg.. brałam go przez miesiąc. Zauważyłam poprawe tylko w takim stopniu, że oddawanie moczu jest żadsze ale nadal mam uczucie zaciśniętych mięśni.. co dokucza mi juz ok 2 lat. Czy po miesiącu brania rzeczywiście mogły te mięsnie jeszcze nie "puścic" czy to nietrafiony lek?

Offline

 

#2 2011-10-25 18:31:03

Amidala25
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-12-15
Posty: 785

Re: Vesicare podobno cudowny lek ... a rzeczywistość

Vesicare to tego typu lek, który bardzo "wyhamowuje" pęcherz i niestety to uczucie zaciśniętych mięśni, trudniejsze oddawanie moczu to jedne z najczęstszych skutków ubocznych. W jakiej bierzesz dawce i jak często? może pomóc zmniejszenie dawki

Offline

 

#3 2011-10-25 20:18:16

Redakcja
Administrator
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2006-03-27
Posty: 8786
Serwis

Re: Vesicare podobno cudowny lek ... a rzeczywistość

Jeżeli nadreaktywność jest spowodowana czymkolwiek innym niż bezprzyczynowa nadmierna kurczliwość, to lek nie pomoże, bo parcie jest wtedy odruchem obronnym organizmu, żeby pozbyć się moczu, który drażni chorą śluzówkę/zakończenia nerwowe.

Offline

 

#4 2011-10-25 22:08:03

kadama21
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-09-23
Posty: 21

Re: Vesicare podobno cudowny lek ... a rzeczywistość

Ale u mnie nadmierne oddawanie moczu było razem z tym uczuciem ciągłego parcia i "czułam ciągle zaciśniety pecherz" to uczucie nawet na minute nie odchodziło... więc nie wiem czy lek vesicare spowoduje puszczenie tych mięsni i wrocenie do stanu sprzed 2 lat sad. Biore 5mg rano i 5mg wieczorem

Offline

 

#5 2011-10-25 22:16:07

Redakcja
Administrator
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2006-03-27
Posty: 8786
Serwis

Re: Vesicare podobno cudowny lek ... a rzeczywistość

Uczucie to były zaciśnięte mięśnie dna miednicy i tu vesicare nie pomoże. Ale pytanie - dlaczego takie były? Co się dzieje z pęcherzem od 2 lat? Infekcje? Problemy neurologiczne? Coś innego?

Offline

 

#6 2011-10-25 22:29:08

kadama21
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-09-23
Posty: 21

Re: Vesicare podobno cudowny lek ... a rzeczywistość

to nie zostało wyjaśnione i nadal są zaciśnięte ... lekarz powiedział że to od naderaktywności i po lekach przejdzie .. ale nie przechodzi.

Offline

 

#7 2011-10-25 22:30:17

kadama21
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-09-23
Posty: 21

Re: Vesicare podobno cudowny lek ... a rzeczywistość

a wspomnę o tym że przy kazdym badaniu mocz jalowy

Offline

 

#8 2011-10-26 00:27:15

Redakcja
Administrator
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2006-03-27
Posty: 8786
Serwis

Re: Vesicare podobno cudowny lek ... a rzeczywistość

Kadama, to takie pitolenie o Szopenie, godne Małego Księcia: "czemu pijesz? żeby zapomnieć... O czym? Że piję". Napięte mięśnie to SKUTEK. Wiesz, jak boli Cię dwa lata bez przerwy głowa, to możesz brać ad mortuum defecatum paracetamol. Ale sensowniej byłoby zrobić badania.

Coś się dzieje. To coś powoduje, że pęcherz reaguje nadmierną wrażliwością. Wskutek jego kurczliwości napinają się mięśnie. (Nie tylko wskutek tego, ale upraszczam). Tyle że vesicare powoduje zmniejszenie skurczów. Idiopatycznych. Czyli takich totalnie bez powodu. Po prostu system nerwowy za szybko wysyła sygnały o parciu. No, czasem, czasem powód być psychogenny. Ale OAB diagnozuje się PO WYKLUCZENIU infekcji bakteryjnych (w tym atypówek), wirusowych, gruźliczych, hormonalnych (hormony płciowe, tarczycy, przysadkowe i nadnerczy), alergicznych, neurologicznych (również SM, czyli także niekiedy do oceny pęcherza trzeba zrobić RM głowy), grzybiczych. I do postawienia diagnozy o wyłącznej nadreaktywności trzeba wykluczyć te przyczyny. OAB i IC to diagnozy z wykluczenia.
A Twój lekarz postępuje tak: pacjent kaszle - dajemy lek na hamowanie odruchu kaszlu. A że pacjent ma zalegające wydzieliny i się za jakiś czas udusi? Cóż, pan doktor już na to nie patrzy.

Co to znaczy - mocz jałowy? Jak długo robią Ci posiew? Minimum kilka dni? Oznaczają każdą ilość? Jak wyglądają wyniki? No i jałowość "od czego" Ci robiono? Nie masz wirusów, atypówek, grzybów?

Offline

 

#9 2011-10-26 11:45:40

kadama21
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-09-23
Posty: 21

Re: Vesicare podobno cudowny lek ... a rzeczywistość

dlatego chciałam się was poradzić bo poszłam do naprawdę dobrego urologa a ten z wywiadu stwierdził że to naderaktyeność przepisał vasicare i nospe i powiedział żebym o tym wiecej nie myślała bo ta naderaktywność wystepuje w głowie.. stwierdził to bez badań... jedyne co miałam robione to posiew analize i badanie mykologiczne moczu. Niestety takich mamy "specjalistów" u nas w kraju. Pójdziesz z czymś a oni na ślepo stawiają Ci diagnozę. Acha zrobił jeszcze USG

Offline

 

#10 2011-10-26 15:26:59

Redakcja
Administrator
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2006-03-27
Posty: 8786
Serwis

Re: Vesicare podobno cudowny lek ... a rzeczywistość

Czyli niewiele. No to zaczynamy od dobrego posiewu bakteryjnego, potem - jak ujemny - atypówki, badania hormonów, ginekolog (plus usg) i konsultacja alergologa oraz wiruski typu HSV, CMV, VZV. Jak czysto - znajdziesz kogoś, kto da Ci skierowanie na RM, do neurologa i na cystoskopię. Ale myślę, że "winowajcę" znajdziemy na poziomie laboratorium.

Zacytuj wszystkie wyniki.

Offline

 

#11 2011-10-26 18:19:06

Amidala25
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-12-15
Posty: 785

Re: Vesicare podobno cudowny lek ... a rzeczywistość

Ja jeszcze dorzucę od siebie - jeżeli chodzi o samo zażywanie Vesicare - że przede wszystkim powinnaś zmniejszyć dawkę! 10 mg dziennie to bardzo dużo. Spróbuj 5 mg raz dziennie, albo 2x2,5 mg. Ja tak miałam przy Driptane - brałam za dużą dawkę i paradoksalnie sikać mi się chciało jeszcze bardziej. Jak zmniejszyłam dawkę to pomogło. Ale przede wszystkim badania!!

Offline

 

#12 2011-12-04 22:04:53

kadama21
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-09-23
Posty: 21

Re: Vesicare podobno cudowny lek ... a rzeczywistość

Skończył się Vasicare, podczas brania ok oddawałam rzadziej mocz, ale uczucie parcia nie przeszło. Po odstawieniu znowu wróciło. Część badań zrobiłam posiew ok, cytologia ok, usg u ginekologa i u urologa ok. Przed miesiączką niestety to "dziwne uczucie" nie do wytrzymania, po miesiaczce czuje jakby mi coś rożciagało pecherz od środka. Umówiłam się na konsultację do endokrynologa.

Offline

 

#13 2011-12-04 23:28:32

Redakcja
Administrator
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2006-03-27
Posty: 8786
Serwis

Re: Vesicare podobno cudowny lek ... a rzeczywistość

A badano Cię pod kątem endometriozy?

Offline

 

#14 2011-12-05 12:33:27

kadama21
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-09-23
Posty: 21

Re: Vesicare podobno cudowny lek ... a rzeczywistość

Nie nie badano, a na czym polega takie badanie?

Offline

 

#15 2011-12-05 12:41:29

kadama21
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-09-23
Posty: 21

Re: Vesicare podobno cudowny lek ... a rzeczywistość

właśnie przeczytałam w interncie że główną przyczyna są bakterie candida a ja męczyłam sie z nimi prawie 3 lata. Miałam kandydozę pochwy

Offline

 

#16 2011-12-05 18:13:58

pulkos
Zbanowany
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2007-01-27
Posty: 1709

Re: Vesicare podobno cudowny lek ... a rzeczywistość

Kobito, ty nie rozumiesz podstawowej sprawy:

Mamy złych lekarzy--i to sama pisałaś !!
Ale mamy też beznadziejne laboratoria--a tego wogóle nie bierzesz pod uwage.
Więc jak robiłaś posiewy, to one były ŹLE ROBIONE . Dlatego nic nie wychodziło, i lekarz mówił że masz nadreaktywność " z głowy".
A propos---debilny lekarz WIE PRZECIEŻ że laboratoria robia źle te badania i powinien cię dodatkowo skierować do swojego zaufanego labu. A nie zrobił tego  SWIADOMIE dla łatwości życia (własnego) . Takich lekarzy będziemy rozstrzeliwać na miejscu, jeszcze trochę.....
Bo jest to igranie z życiem pacjenta dla własnej wygody. A za to jest kula w łeb--bo to sabotaż na żywych ludziach.
Wątpię ,żebyś miała tylko grzyby. Prawdopodobnie są i bakterie. Badanie trzeba zrobić w labie przy ulicy Lelka 26 w Warszawie (trudno--trzeba przyjechać bo wysyłka materiału to nie jest za dobre wyjście).Wszyscy tak robią tu na forum i okazuje sie że to jednak nie "z głowy" ale z zakażenia.
www.badbak.pl

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson