Forum portalu pecherz.pl

Witamy na forum portalu pecherz.pl poświęconym pacjentom z pęcherzem nadreaktywnym i śródmiąższowym zapaleniem pęcherza.

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

Ty, przekazując mi 1%, możesz pomóc mi bardziej niż 100% mojej składki zdrowotnej. Przekaż, proszę, 1% swojego podatku na rzecz mojego leczenia. KRS 00000 50135. Cel szczegółowy: Sykulska. Dziękuję :)!

#1 2012-01-15 15:17:22

Happiness
Użytkownik
Zarejestrowany: 2012-01-15
Posty: 72

Walka z wiatrakami? Pecherz, pochwa, jelito

Witam,
Na wstępie chciałam bardzo podziękować Redakcji za to forum oraz wszystkim, którzy je tworzą.
To tu dowiedziałam sie wielu rzeczy, których niestety nigdy nie usłyszałam w żadnym gabinecie lekarskim...
Moja historia przypomina walkę z wiatrakami, jest jak błędne koło, oscyluje wokół 3 narządów ( to są moje fizyczne odczucia) pecherz-cewka, pochwa, jelito grube.
W dzieciństwie miałam od jedni zmowa zapalenie nerki, przewlekle zapalenie pecherza od 3-5 roku życia.
Leczone było biseptolem i furaginum.
Potem pecherz odezwał sie dopiero kiedy miałam 25 lat i tak przez 5 następnych wraca jak bumerang....
Do tej por furagin pomagał od 1 tabletki, oczywiście kontunuowalam całe leczenie, ale teraz to bardziej złożony problem.
Odczuwam pieczenie warg sromowych, wejście do pochwy tez daje sie we znaki a wymazu posiewy JALOWE!
Cewka piecze, pochwa piecze i żeby tego było mało doszły problemy z jelitem a raczej z ostatnim jego odcinkiem.
Piecze i czasem boli, wyproznienia ok, jestem od kilku lat na zdrowej diecie, zero cukru, wszystko na parze, lekko i zdrowo.
Miałam koloniskopie, "lekarz" który wykonywal badanie powiedział ze jest ok, zrobił 2 zdjeciA, dołączył je do opisu( czyli bez zmian, wszystko super) i lekarz rodzinny zauważył na zdjęciu ze jest grzybica(ten lekarz to jedyny jakiemu ufam, mądry, rzeczowy, konkretny, szukający przyczyn).
Dostałam diflucan, nie czuje poprawy
Do p. Doroty wysłałam wymazy, bo te JALOWE to jakoś mnie nie przekonywaly i sie okazało, ze mam srednioliczne enteroccocus w pochwie, a mąż tez to mial wiec oboje leczenie....
Zawsze razem byliśmy leczeni.
Nawet na minutę mi nie przeszło po leczeniu, byłam u najlepszych gin w Polsce, zjezdzilam pól kraju, mieszkam za granica wiec i tu starałam sie szukać pomocy, ale nawet nie będę pisać jaki tego efekt.
Pecherz odzywa sie raz na jakiś czas, furagin pomaga na chwile, jako ze wyniki moczu są ok, nikt nie chce sie podjąć leczenia. Jak mam wysłać mocz do wawy???? Podejrzewam ze tylko tam coś wyjdzie.
Swoją droga to jakaś paranoja, żeby jedno Labo umialo coś wykazać???????
Koszmar współżycia, infekcje po, ciagle pieczenie sromu, huśtawki i brak diagnozy mnie zabijają.....
Idę do immunologa w przyszłym tygodniu, myśle, ze to może być jakiś trop, jakiś punkt zaczepienia.

Przeszłam wszystkie zurawiny, podmywanie sie i mikcja na zaraz "po" ( o ile do czegoś w ogóle dojdzie), mam za sobą rownież paraprotexy, medycynę chinska, dietę restrykcyjna antygrzybicza, teorie naturopatow ich fanaberie i masę innych ciężkich chwil....
Jestem młoda, a nie mogę korzystać z tej młodości, nie możemy sie starać o dziecko, bo infekcje oraz inne sprawy, które to uniemożliwiają, ale chyba już nie mam siły o tym pisać.
Chce sie tylko któregoś dnia obudzić z tego koszmaru...
Co jeszcze powinnam zrobić, do kogo iść, jakie badania wykonać?
Proszę o pomoc, wskazówki, cokolwiek....

Offline

 

#2 2012-01-15 15:32:12

Happiness
Użytkownik
Zarejestrowany: 2012-01-15
Posty: 72

Re: Walka z wiatrakami? Pecherz, pochwa, jelito

Zapomniałam dodać, ze badania w felixie wykonałam na wszystko co mieli w "ofercie"
Okazało sie ze miałam owsiki!!!!!!!!! Przeleczylismy sie mężem, kwarantanna, leki wariacje.
Trudno wszystko zebrać w całość i opowiedzieć lekarzom, którzy maja specjalizacje i każdy chce sie zając "swoją" działka, ale z drugiej strony coś gdzieś nie funkcjonuje jak trzeba, gdzieś to sie zawaliło, pasożyty, grzyby, bakterie... To ze posiewy są niby JALOWE ale masakrycznie piecze...
Myślałam o vulvodyni, ale skoro pecherz sie uspokaja po furaginue, a pieczenie nie dotyczy jednego punktu tylko jest wedrujace i nie każdego dnia takie samo to chyba nie to?!
Do tego grzyb i pasożyty w jelicie.... To musi mieć związek ze sobą.
wybieram sie do doc. Kowalczyk (immunolog) żeby sprawdzić czy to grzybica podsluzowkowa, muszę droga eliminacji i droga prob i błędów szukać pomocy i przyczyny.
Smutne to jak sami jesteśmy zdani na siebie.
Myśle, ze gdyby jakiś lekarz tak sie czuł jak my to stanąłby na głowie szukał potwierdzenia, pomocy i nie wierzył w JALOWE wyniki... Nam pozostaje kurier do wawy i życie poszukiwacza....
Pozdrawiam

Offline

 

#3 2012-01-15 17:30:16

loni
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-07-21
Posty: 1923

Re: Walka z wiatrakami? Pecherz, pochwa, jelito

Happiness ja tak na szybko, ale jakbym czytała o sobie.... sad

Offline

 

#4 2012-01-15 20:49:35

pulkos
Zbanowany
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2007-01-27
Posty: 1709

Re: Walka z wiatrakami? Pecherz, pochwa, jelito

coraz częsciej  mamy tak, że leki nie pomagają pomimo wyników posiewu i celowanego leczenia !!!!
Więc mi się przypomniało , jak userka magdalena podała skład ziółek od babki zielarki z okolic Białegostoku. I jej to pomagało !!
To była duuża mieszanka  ale bardzo ciekawa. Na tym forum jest wyszukiwarka---sprobuj znaleźć. Być może będzie to jedyne co zadziała !!

Offline

 

#5 2012-01-15 21:15:53

Happiness
Użytkownik
Zarejestrowany: 2012-01-15
Posty: 72

Re: Walka z wiatrakami? Pecherz, pochwa, jelito

Dzięki, będę szukać, ale ja wciąż nie zostałam tak naprawdę zdiagnozowana, a zioła, leki i inne wynalazki na oko już mnie psychicznie osłabiają.
Zjadlabym nawet odchody wielblada gdybym wiedziała ze to pomoże wink

Jak to zebrać w całość???
Ja i tak wiem gdzieś tak w głębi (może intuicja), ze to może być dysbakterioza jelita, ze to sie tam zaczęło....tylko jak do tego dojść i jak udowodnić i dlaczego do jasnej ciasnej w koloniskopii jak byk na jednym zdjęciu grzybicze zmiany, a ten co robił badanie nawet nie skomentował tego nie mówiąc o pobraniu próbki do badania?!
Uwazam, ze to strasznie rażące zaniedbanie i totalny brak dobrych lekarzy.
Tylko co mi z tego?

W przyszłym tyg robię mnóstwo badań, może one coś wyjaśnia?
A swoją droga jakie to chore żeby wymazy do wawy, krew na jakieś zmutowane grzyby tylko krakow, leki sprowadzane z Niemiec i co??? I g..... ;(

Czy ktoś wie gdzie w Krakowie można wykonać badanie moczu?
Nie mam pomysłu na wysłanie pojemnika z moczem do wawy, nie wiem czy to możliwe i czy wynik nie byłby zafalszowany.

Już nie wiem czy to bakterie wirusy grzyby czy inne syfy, ale jestem skłonna wyjechać na drugi koniec swiata byleby ktoś tam był i wiedział jak to wszystko ugryźć.

Offline

 

#6 2012-01-15 21:33:58

loni
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-07-21
Posty: 1923

Re: Walka z wiatrakami? Pecherz, pochwa, jelito

Happi (pozwolę sobie zdrobnić Twojego nicka jak się nie pogniewasz smile ja też robiłam badania na grzyby w insttytcie Immunologii w Krakowie i byłam na wizycie prywatnej u doc. Kowalczyk.
Z moich badań nie wyszedł na szczęście wrodzony brak odporności na grzyby (z tego co kojarzę to to badanie robią jedynie w Krakowie)- było to badanie o ile dobrze pamiętam na antygen Candida, ale z kolei wyszła strasznie duża liczba liczba komórek odpornościowych po stymulacji tym antygenem, co tez jest dziwne. Doc. Kowalczyk powiedziała, że mój organizm na pewno walczy/walczył z grzybicą ale nei pokazuje to stanu na "dziś" tzn. nei wiadomo czy infekcja była w przeszłosci czy jest może nadal. Doc. zleciła jeszcze mnówsto innych badań, ale ich nie zrobiłam ponieważ jest jedna wielka wada: bardzo wysoka cena. Na te co zrobiłam badania wydałam około 500 zł, do tego dojazd do Krakowa, koszt wizyty prywatnej i wystarczy sad A gdzie inne badania?
Zrobiłam tez z kału badanie i wyszła mi bardzo obfita hodowla Candida,a le nie spotkałam do tej pory lekarza, który potrafiłby leczyć przewlekłe grzybice. Na dodatek mój organzim bardzo źle toleruje leki na grzyby doustne i mam bóle wątroby.
U mnei w posiewach u Pani Doroty wychodziły głównei 3 bakterie: Enterococcus faecalis (ten cholernie oporny na antybiotyki, praktycznie nie ma czym leczyć), klebsiella pneumoniae i czasami e coli. Na enterococcusa i klebsiellę w listopadzie 2011 skończyłam brać autoszczeopionkę. Po szczepionce 2 posiewy z pochwy w moim miejscowym szpitalu wyszły jałowe, al emusze je powtórzyć u Pani Doroty bo nie bardzo chce mi się wierzyć, tym bardziej jak mam pogorszenie objawów i wyć mi się chce.
Do Felixa również wysyłałąm płytki do badania na owsiki, które mi wyszły w badaniu. Przeleczyłam wszystkich domowników, ja dodatkowo brałam kilkakrotnie leki (dwa rodzaje) ale nei zmieniło to kompletnie moich objawów. U mnie najgorsze jest pieczenie warg sromowych (głównie przy spoidle warg sromowych), dodatkowo jak mi wycieka z pochwy jakaś wydzielina (np. w czasie dni płodnych sluz lub jakieś leki) to objawy się pogarszają. Obecnie jestem po przeleczeniu tabletkami Gyno-*Femidazol i teraz przez 4 dni brałam Lactovaginal i feminella vagi C (na zlecenie lekarza) a wczoraj jak mi zaczęło to wszytsko wypływac to myślałam że oszaleję. Cała skóra wokół pochwy zaczerwieniona i podrażniona, odstawiłam te leki i biorę tylko Provag doustnie, masakra po prostu.
Powiedz czym leczyłaś enterococcusa który Ci wyszedł u Pani Doroty? Wyszedł wrażliwy na jakieś leki dostępne w formie doustnej?
Aha ja mam problemy z hemoroidami, widzę gołym okiem je na zewnątrz, a ostatnio miałam takei nasilenie że chodzić nie mogłam. Jestem umówiona do proktologa ale dopiero na marzec.
Dobrze, ze się odezwałaś, może razem jakoś przez to przebrniemy.
Przez te problemy już od 3 lat współżyjemy z mężem sporadycznie, nie mówić o odłożeniu starań o upragnione dziecko, któro nawet nei ma szansy aby się pojawić w naszym życiu sad A ja już skończyam 30 lat (w moich planach powinnnam już mieć ich dwoje). sad
Trzymaj się ciepło, mam nadzieję ze w końcu znajdzie się ktoś lub coś, co nam pomoże...
Ściskam smile

Offline

 

#7 2012-01-15 22:07:57

anahvonv
Użytkownik
Zarejestrowany: 2011-04-14
Posty: 59

Re: Walka z wiatrakami? Pecherz, pochwa, jelito

loni, też mam okropny problem z pieczeniem warg sromowych i przedsionka pochwy sad a gin uparcie że wszystko wygląda w porządku, że nie widzi, aby coś się "działo" w tych okolicach, że śluz prawidłowy (a znalazłam w nim ostatnio jakieś takie jaskrawożółte śluzowate niteczki, aż się boję, co to może być...). Powiedziała też, że od ilości zażywanych antybiotyków błony śluzowe mogły po prostu zrobić się nadwrażliwe i jedyne co to robić nasiadówki, krochmal, linomag i dać odpocząć okolicom... może coś w tym jest?

Offline

 

#8 2012-01-15 22:17:00

Happiness
Użytkownik
Zarejestrowany: 2012-01-15
Posty: 72

Re: Walka z wiatrakami? Pecherz, pochwa, jelito

P. Dorota poleciła mi prof. Dmoch do której pojechałam na wizytę i wrażenia takie sobie...
Dostałam na podst antybiogramu robione globulki z biseptolem na tego entero, a mój mąż doustnie biseptol i maści. Nie pomogło, dostałam tez od innego lekarza globulki na receptę (nie wiem co tam było) + duomox  - nie pomogło.
Było kilka epizodów z innymi lekami, ale żadne nie pomogły...
Nawet nie pamietam nazw, na papierze wrażliwe, a na mnie nic nie działa, jakby była jakaś blokada?!
Boje sie jak 150 iść na te badania w Krakowie, boje sie tej grzybicy, już te bakterie wydają sie być bardziej przyjazne, jakkolwiek to brzmi.
Co do grzybicy w jelitach to pomecze mojego ogólnego lekarza, bo to naprawdę mądry doktor, ale potrzebuje wiecej badań żeby dac mu do myślenia, bo z powietrza mnie tez nie będzie leczył.

Z suplementow przyjmuje ( pod okiem naturopatki) srebro koloidalne, sok z pokrzywy, mg i b6, vilcacore, czosnek.
Zdrowa zbilansowana dieta, dopasowana do moich preferencji, sporo ograniczeń, ale do przeżycia i generalnie to już raczej styl życia, a nie chwilowa fascynacja.

W autoszczepionke w moim wykonaniu jakoś mało wierze, bo mnie po prostu nic nie rusza i wiem ze jak w końcu odkryje gdzie leży główny problem, a upieram sie ze to jelita, to wtedy zacznie sie układać w całość i może auto miałaby sens. Sprawdze układ odpornosciowy, bez tego najlepsza szczepionka nie zadziała.
Tylko czemu to tyle kosztuje????

Offline

 

#9 2012-01-15 22:30:10

Redakcja
Administrator
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2006-03-27
Posty: 8786
Serwis

Re: Walka z wiatrakami? Pecherz, pochwa, jelito

Happi, wjadę na mój ulubiony temat, ale: zmiany w jelitach mogą powodować zaburzenia poziomu owego enzymu rozkładającego histaminę. Niedobór DAO, jak czytałam w książce "Dieta antyhistaminowa", zaburza też drugi enzym, HNMT (ten "unieczynnia" histaminę wydzielaną z komórek). Problem z rozkładem histaminy powoduje, że jest jej za dużo, a ona drażni zakończenia nerwowe - zwłaszcza tam, gdzie jest stan zapalny. Nie mówię, że masz ten problem, ale sprawdź, czy postępowanie p/histaminowe (suplementacja, dieta uboższa w histaminę, stosowanie niskohistaminowych zamienników leków, np. antybiotyków, p/bólowych) nie przyniesie Ci pewnej ulgi. Oczywiście, problemu nie rozwiąże, ale może usunie jeden czynnik drażniący.

Dwa: atypówki robiłaś? A wirusy? HSV, CMV, ew., jeśli masz jakieś neuralgiczne historie, VZV? Ja sugeruję p/ciała - primo: pcr-y wyszły mi fałszywie ujemnie, secundo: p/ciała, jeśli wyjdą znacząco dodatnie, pozwalają monitorować leczenie.

Grzyb to paskudna sprawa, ale jeśli nie widać grzybicy gołym okiem (nb. sprawdź u kilku ginekologów, zwłaszcza jeśli mądry lekarz widział na zwykłym zdjęciu), a objawy są silne, to tam musi być jeszcze coś. To opinia, tzn. że jeśli patogen jest oporny, a nie powinien w świetle wyników i postępowania - niezależna, ale jednoczesna - mojego neurologa, zakaźnik, immunologa-zakaźnika, jednej urolog i zaufanego diagnosty laboratoryjnego, 30 lat wykładającego ten przedmiot.

Offline

 

#10 2012-01-16 07:37:30

Happiness
Użytkownik
Zarejestrowany: 2012-01-15
Posty: 72

Re: Walka z wiatrakami? Pecherz, pochwa, jelito

Pcr-y ujemne, a jakże inaczej
Zamierzam zrobić przeciwciala
Co do diety to nie myślałam o histaminowych produktach, ale dziękuje za pomysł, na pewno poczytam i spróbuje

A grzyby... Modlę sie żeby u immunologa nie wyszła jakaś masakra

Ps. Pecherz sie znowu odzywa, chyba strzele sobie w łeb, lecę po Pl jutro, muszę od środy gonić po lekarzach, chciałam zrobić badania moczu itd, muszę jakoś przetrwać do środy bez leków żeby badania nie były zafalszowane....chociaż moim zdaniem i tak są, skoro przy mega dolegliwosciach wyniki są super!

A co do ginow, to oglądało mnie już tysiąc lekarzy i żaden nie widział nic niepokojącego, ja nie mam uplawow, ani swiadu, mam pieczenie i problemy z pecherzem, moje ph pochwy to 3,8
W moczu coś czasem wychodziło, ale b.mało e coli 10 do 3

....kiedyś tu napisze same dobre wiadomości, gdzieś w środku w to wierze

Offline

 

#11 2012-01-16 07:37:26

Happiness
Użytkownik
Zarejestrowany: 2012-01-15
Posty: 72

Re: Walka z wiatrakami? Pecherz, pochwa, jelito

Pcr-y ujemne, a jakże inaczej
Zamierzam zrobić przeciwciala
Co do diety to nie myślałam o histaminowych produktach, ale dziękuje za pomysł, na pewno poczytam i spróbuje

A grzyby... Modlę sie żeby u immunologa nie wyszła jakaś masakra

Ps. Pecherz sie znowu odzywa, chyba strzele sobie w łeb, lecę po Pl jutro, muszę od środy gonić po lekarzach, chciałam zrobić badania moczu itd, muszę jakoś przetrwać do środy bez leków żeby badania nie były zafalszowane....chociaż moim zdaniem i tak są, skoro przy mega dolegliwosciach wyniki są super!

A co do ginow, to oglądało mnie już tysiąc lekarzy i żaden nie widział nic niepokojącego, ja nie mam uplawow, ani swiadu, mam pieczenie i problemy z pecherzem, moje ph pochwy to 3,8
W moczu coś czasem wychodziło, ale b.mało e coli 10 do 3

....kiedyś tu napisze same dobre wiadomości, gdzieś w środku w to wierze

Offline

 

#12 2012-01-16 11:33:21

nadia
Użytkownik
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2007-04-17
Posty: 1061

Re: Walka z wiatrakami? Pecherz, pochwa, jelito

skądś to znam,wyniki ok, posiewy jałowe a ja czułam się fatalnie.I tak ponad 2 lata,więc zrobiłam pcr-em ureaplasmę i wyszło pozytywnie,teraz z nią walczę od września,jestem na protokole antybiotyków i gdyby nie to,że przyplątuje się grzybica leczenie szło by do przodu, ale jest lepiej,naprawdę. Chodź coś w tym jest jeśli chodzi o jelita. Bo też z nimi mam problemy,więc się pytam o co chodzi? Tego nie wiem.

Offline

 

#13 2012-01-16 17:13:38

justin
Użytkownik
Zarejestrowany: 2011-08-27
Posty: 56

Re: Walka z wiatrakami? Pecherz, pochwa, jelito

moge polecic szczepionke candivac na grzybice pochwy mi pomogla:) kupilam na allegro

Offline

 

#14 2012-01-16 17:19:20

Happiness
Użytkownik
Zarejestrowany: 2012-01-15
Posty: 72

Re: Walka z wiatrakami? Pecherz, pochwa, jelito

Będę robić ureaplasme z krwi w bytomiu, o ile sie uda, bo pecherz-cewka nawalaja i już nie daje rady.
Nie chce nic brać, bo tyle badań przede mną i nie chce niczego zafalszowac.

Wymazu z cewki nie dam sobie zrobić! Nawet sie nie dam tam dotknąć.
Raz miałam wymaz z cewki i potem krwawilam i musiałam mieć wolne z pracy, bo taka była masakra.
Po laparoskopii po cewnikowaniu tez był koszmar!!!!!
Mogą mnie wszędzie ciąć i kroic byle mnie tam nikt nie dotykał;(
Chyba tylko ta krew mi zostaje

A co do jelita, to ja popytam mojego dr, on sie na tym podobno zna, pomógł wielu osobom, które miały jelitowe problemy.

Nadia, jakie ty masz dolegliwości z jelitami jeśli mogę zapytać?
I czy pcr robiłas z cewki czy z pochwy/kanału szyjki?
Ja 3x z szyjki, ale raz w cytologii wyszło mi, ze jest podejrzenie chlamydii.
Wtedy to zdecydowałam sie na wymaz z cewki, wynik ujemny, a ja 4 dni jakby mi ktoś zyletka pocial w środku...

No nic, nie nakrecam sie, jutro lecę i oby udało mi sie w końcu dojść do przyczyny, bo ta walka z wiatrakami bardziej mnie wykancza niż objawy.

Offline

 

#15 2012-01-16 17:20:53

Happiness
Użytkownik
Zarejestrowany: 2012-01-15
Posty: 72

Re: Walka z wiatrakami? Pecherz, pochwa, jelito

Justin, dzięki, tylko czy ja mam grzybice????? Oto jest pytanie...

Offline

 

#16 2012-01-16 18:07:29

nadia
Użytkownik
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2007-04-17
Posty: 1061

Re: Walka z wiatrakami? Pecherz, pochwa, jelito

Happiness wymaz miałam z cewki i z szyjki na atypówki.
co do jelit to pierwszy raz jak zachorowałam miałam bardzo silne wzdęcia i mega ale to mega gazy,potem gdy choroba ustąpiła zaczął się stolec z krwią, i odkąd zaczęła się znów choroba(t od 3 lat)też probem wrócił,czyli pękająca sluzówka odbytu, po wypróżnieniu swędzenie,podejrzenie hemoroidów, bezpodstawne,badana przez lekarza nic nie wykazało.
Wiem co to znaczy żeby niedotykać w okolicy cewki i samej niej,ale czasem wymazy są potrzebne i trzeba to przetrwać.
A laparo w jakim celu miałaś wykonywane.
Ja miałam w sierpniu laparo ze względu na znalezienie przyczyny niepłodności,broniłam się przed cewnikiem jak mogłam,lekarz mówil,że takie są procedury,po obudzeniu z narkozy czułam,że go mam.Przyszła pielęgniarka i jak mi to wyciągnęła, podkreślę, że zrobiła to strasznie enrgicznie to myślałam, że umręsad(((przez 2-3 tygodnie miałam masakrę z cewką,ehhh....

Offline

 

#17 2012-01-16 18:54:06

Happiness
Użytkownik
Zarejestrowany: 2012-01-15
Posty: 72

Re: Walka z wiatrakami? Pecherz, pochwa, jelito

Laparo miałam z tych samych powodów- nieplodnosc
Echhhh łzy mam w oczach....
A czy hormony mogą mieć wpływ na pieczenie?
Mam wysoka prolaktyne, biorę dostinex pól tab/1x w tyg
Progesteron niski, faza Lutealna trwa 10 dni, ale dostinex biorę od miesiaca wiec liczę na cud hormonalnego ustawienia po przeleczeniu
Drobne ogniska endometriozy, które skoagulowano, jajowody drozne, lewy jajnik lekko pcos ale został zreperowany, prawy ok, owulki były.
Teraz mam tajemnicza infekcje wiec nie ma mowy o staraniach, a nawet już sobie powoli tłumaczę, ze widocznie nie każdemu będzie dane zostac rodzicem i z tym trzeba tez sie pogodzić....

Czuje sie jak 99 letnia babcia.... Jak kiedyś szlam do ośrodka do lekarza, to wpadalam na 3 minuty po skierowanie do okulisty albo po jakieś bzdury, a teraz latam po Europie i spędzam swoje najpiękniejsze chwile życia na lzawych opowieściach w gabinetach wszelkiej specjalizacji....

Pcr dodatni wyszedł ci z cewki czy w jednym i drugim miejscu?

Offline

 

#18 2012-01-16 19:18:42

anahvonv
Użytkownik
Zarejestrowany: 2011-04-14
Posty: 59

Re: Walka z wiatrakami? Pecherz, pochwa, jelito

gdzieś na forum był taki fajny artykuł o wpływie progesteronu na takie nasze pęcherzowe problemy, z którego wynika że może się to ze sobą wiązać, spróbuj poszukać. chociaż jak spytałam o to lekarkę to po jej minie wywnioskowałam, że pierwszy raz słyszy takie rewelacje.

Offline

 

#19 2012-01-16 19:55:45

iwka
Użytkownik
Zarejestrowany: 2010-10-24
Posty: 186

Re: Walka z wiatrakami? Pecherz, pochwa, jelito

cześćsmile

ja mam tak samo jak Ty... jelito, pochwa i pecherz....zaczeło się od jelit (gazy, wzdęcia, nietolerancja jedzenia)... potem doszedł pęcherz i pochwa....

Moje rady:
1. przyczyną moich doległości jest GRZYB (mam go od kilku lat) cały czas lecze, marne wyniki leczenia, ciągłe nawroty, grzyb uszkadza śluzówkę jelit i dlatego bakterie przedostają się do pochwy, pęcherza....grzyb wychodzi w badaniu kału, wymazie z ust...
2. bakterie w pochwie zakażają pęcherz - to samo mam w wynikach w pochwie jak i pęcherzu (ale mi bakterie wychodzą w posiewach u P. Doroty i LuxMedzie nawet);
3. leczenie stosuje takie: główny lekarz ginekolog (dostaję globulki dopochwowe robione)  - po przeleczeniu pochwy automatycznie poprawia mi się pecherz...czase dosteje coś doustnie jak mam dużo bakterii w moczu
4. grzyba leczę w VegaMedica w warszawie (nystatyną, flukonazolem, paraproteksem, homeopatią i czym się da smile, generalnie GRZYB TO MASAKRA do wyleczenia:(
5. brałam Urovaxom, troche pomógł i autoszcepionkę ale głównie trzeba leczyć GRZYBA! sama szczepionka nie pomoże jak ma się grzyba (przetestowałam na sobie);
6. mam lamblie tez lecze w VegaMedica (kiedyś miałam glistę);
7. badania immunologiczne dobre (robione w Centrum Zdrowie Dziecka w Wawie)

ale
ja nie mam problemu z hormonami ani ureoplasmą czy chlamydią 

ja na Twoim miejscu zrobiłabym badania u P. Doroty ( mocz, pochwa, ale też na mykoplazmę, ureaplazmę, grzyba)

zaczęła leczyć poważnie grzyba a u ginekologa bakterie

Offline

 

#20 2012-01-16 20:48:28

nadia
Użytkownik
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2007-04-17
Posty: 1061

Re: Walka z wiatrakami? Pecherz, pochwa, jelito

ja tez miałam wysoką prolaktyne po obiążeniu,brałam bromergon długi czas ale miala silne zaparcia,wiec przeszlam na dostinex,ale obecnie nie biorę juz.
pcr wyszedl mi pozytywnie ogólnie bo materiał byl pobrany do jednej próbki.
Wiem jak się czujesz ja czuje sie czasami też jak babcia.
ureaplasmy,chlamy i myko nie rób u p.Doroty,lepiej zrobic to lepsiejszą metodą,bakterie owszem mozna zrobić u niej. Mi u niej wyszła e.coli w obfitym wzroście w szyjce macicy i w cewce,jednak antybiotyki nie pomogły,brane wg antybiogramu. więc stawiam że to nie to.

Offline

 

#21 2012-01-16 23:47:03

Redakcja
Administrator
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2006-03-27
Posty: 8786
Serwis

Re: Walka z wiatrakami? Pecherz, pochwa, jelito

Hap, hormony mają wpływ na pęcherz, prl takoż, zwłaszcza za wysoka (nie pamiętam, jak to działa, ale mój endo od razu zrobił m.in. to badanie).

A laparo... nie masz Ty endometriozy? Też wpływa na dolegliwości pęcherzowe.

Offline

 

#22 2012-01-17 06:38:02

Happiness
Użytkownik
Zarejestrowany: 2012-01-15
Posty: 72

Re: Walka z wiatrakami? Pecherz, pochwa, jelito

Miałam małe ogniska endo, dr zdecydował sie je skoagulowac, myśle ze gdyby pecherz był zajety to dr by to widział i mi powiedział, bo ja mu przed zabiegiem mówiłam o pecherzowych sprawach.
Tak czy siak, hormony mam nadzieje sie ustawiają, ja działam i jak tylko będę miała konkrety to napisze.
Trzymajcie kciuki, lecę po pracy, będę bez neta.

Offline

 

#23 2012-01-17 07:48:21

loni
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-07-21
Posty: 1923

Re: Walka z wiatrakami? Pecherz, pochwa, jelito

Offline

 

#24 2012-01-22 13:48:43

Happiness
Użytkownik
Zarejestrowany: 2012-01-15
Posty: 72

Re: Walka z wiatrakami? Pecherz, pochwa, jelito

OMG wróciłam...
Chudsza o kilka tysięcy...złotych
Czekam na wyniki.
Rozmawiałam z prof. Kowalczyk (immunolog) o moich dolegliwosciach i poza badaniami odpornosciowymi zleciła mi wykonanie badania z krwi na przewlekle zapalenie jelit. Mówiła, ze wiele osób wykonuje to badanie, ze potwierdza sie diagnoza, albo ze łatwiej coś zdiagnozowac gdy ma sie wątpliwości i problem w postawieniu diagnozy. Zobaczymy.

W pt będę miała wyniki, do tego czasu chyba oszaleje, modlę sie żeby to nie były grzyby, generalnie odchodze od zmysłów...

Urolog mnie przebada na 10 stronę, narazie miałam tylko konsultacje. Potrzebuje wiecej wolnego.
Czy Cystoskopia bardzo boli? Na co powinnam zwrócić uwagę? Czy trzeba sie jakoś przygotować? Zrobić posiew?
Miałam szybka konsultacje z prof.miedzy pacjentami i wiecie jak to jest, nie dopytalam o wszystko.

W moczu wyszła e.coli i narazie i tak jestem w kolejnej d...
na wyniki z wymazow od p.Doroty czekam i wtedy uderze z -mam nadzieje- sensownym leczeniem.

Ledwo to łapie mówiąc szczerze, nerwy, latanie, bilety, telefony, wizyty..
No i jak tu coś logicznie i technicznie planować jak dolegliwości dają w d..., a człowiek jakoś musi to pchac do przodu;(
Dobrze, ze mam wsparcie i ogromna pomoc w mężu i rodzinie.
Trzymajcie sie ciepło

Offline

 

#25 2012-01-22 20:10:37

iwka
Użytkownik
Zarejestrowany: 2010-10-24
Posty: 186

Re: Walka z wiatrakami? Pecherz, pochwa, jelito

Happiness, a co to za badanie z krwi na przewlekłe zapalenie jelit ? jak się nazywa?

i co dokładnie ma wykazać?

dzięki za info

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson