Forum portalu pecherz.pl

Witamy na forum portalu pecherz.pl poświęconym pacjentom z pęcherzem nadreaktywnym i śródmiąższowym zapaleniem pęcherza.

Nie jesteś zalogowany.

#1 2007-07-25 18:07:52

kaja
Użytkownik
Zarejestrowany: 2007-07-18
Posty: 26

Nadreaktywność pęcherza - leczenie lekami psychotropowymi

Choruję na nadreaktywność pęcherza i przez 6 lat leczyłam się lekami urologicznymi typu : Doxar, Omnic, Kamiren.
Od pół roku używam leki psychotropowe i czuję  się dobrze. Nie znam żadnej osoby, która choruje na tę chorobę. Dlatego też chciałam zasięgnąć Waszej opinii w tej kwestii. Co myślicie o tych lekach, czy ktoś z Was był również leczony tego typu lekami ?

Offline

 

#2 2007-07-25 19:18:17

Redakcja
Administrator
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2006-03-27
Posty: 8756
Serwis

Re: Nadreaktywność pęcherza - leczenie lekami psychotropowymi

Ja. Bez efektów. Ale są osoby, na które antydepresanty działają (głównie imipraminina i amitryptylina, wiem, że niektórzy brali Effectin-R). Widocznie należysz do tych osób - i życzę Ci, żeby pozystywny efekt trwał jak najdłużej.

Offline

 

#3 2007-07-25 19:43:35

ifea7
Użytkownik
Zarejestrowany: 2006-11-02
Posty: 1379

Re: Nadreaktywność pęcherza - leczenie lekami psychotropowymi

Mam pytanie, na jakiej zasadzie dzialaja te leki?

Offline

 

#4 2007-07-26 15:34:08

kaja
Użytkownik
Zarejestrowany: 2007-07-18
Posty: 26

Re: Nadreaktywność pęcherza - leczenie lekami psychotropowymi

Już odpowiadam:  lek, który używam 3x dziennie nazywa się Anafranil. Używam go zamiast leków urologicznych. Czuję się jak osoba zdrowa, nic mnie nie boli a do toalety chodzę około 9 x dziennie i 2 x w nocy. W porównaniu do sytuacji kiedy musiałam chodzić z bólem (parcie na pęcherz) co 40 min do toalety, teraz jest cudownie. Lekarstwo zaproponował mi psychiatra, który stwierdził że prawdopodobnie jest to choroba psychiczna. W związku z jego diagnozą pogubiłam się w tym wszystkim, ponieważ urolog mówił o nadreaktywności pęcherza spowodowanej uszkodzeniem nerwów wegetatywnych. Jednak najważniejsze jest dla mnie to, że mam święty spokój. Pomyśl ifeo 7 o psychiatrze, może Tobie też pomogą leki psychotropowe.

Offline

 

#5 2007-07-26 16:43:59

Redakcja
Administrator
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2006-03-27
Posty: 8756
Serwis

Re: Nadreaktywność pęcherza - leczenie lekami psychotropowymi

Taki mądry pan doktorek? A wykluczył podłoże organiczne? Zrobił badania pęcherza, diagnostykę urologiczną, neurologiczną? A wyjaśnił, że leki psychotropowe, blokując nerwy, są wykorzystywane do uśmierzania bólu w przypadkach, gdy choroby pęcherza powodują zaburzenia w przewodnictwie nerwowym? Mówił, że antydepresanty potrafią uśmierzyć dolegliwości pęcherza nawet, jeśli są spowodowane uszkodzeniem osłonek mielinowych przy stwardnieniu rozsianym - które nieleczone (o ile przy tej chorobie można mówić o leczeniu) prowadzi do tragedii?
Jak ja nienawidzę p...nych konowałów! Przez takich s...nów od rzekomej "choroby psychicznej" będę kaleką do końca życia (i wcale nie wiadomo, czy to będzie tak długo hmm)!!!
Kaja, wierz urologowi. I zrób sobie badania, bo podając sobie psychotropy, owszem, uśmierzasz objawy, ale przyczyny nie leczysz. I za kilka lat możesz obudzić się z ręką w nocniku.
A 9 razy na dobę mikcja plus 2 razy w nocy to stan patologiczny. Czy urolog proponował jakieś badania? Urodynamikę? TK lub RM? Jeśli podejrzewa uszkodzenie nerwów, to bezwzględnie i natychmiast trzeba Cię przebadać. Czy Ty zdajesz sobie sprawę, co to jest USZKODZENIE nerwów? Pewnie nie będzie aż tak źle, może skończy się na zwykłym OAB, a może i rzeczywiście masz po prostu depresję - ale skoro jest podejrzenie, to i działanie musi być (diagnostyka w tym kierunku), inaczej to błąd w sztuce.

Nie dajcie sobie wmówić, że jesteście chore psychicznie!!!!!

Psychogenne podłoże choroby jest TYLKO wtedy, gdy
a) WSZYSTKIE możliwe badania związane bezpośrednio i pośrednio z pęcherzem wykluczą podłoże organiczne (co jest niemożliwe, bo nikt nie zrobi wszystkich badań),
b) objawy JEDNOZNACZNIE wskazują, że dolegliwości występują TYLKO I WYŁĄCZNIE w sytuacjach wzmożonego napięcia nerwowego (niekoniecznie złego).

Offline

 

#6 2007-07-26 17:28:19

kaja
Użytkownik
Zarejestrowany: 2007-07-18
Posty: 26

Re: Nadreaktywność pęcherza - leczenie lekami psychotropowymi

Droga Redakcjo!
Cieszę się za zainteresowanie moją chorobą. Na początku choroby miałam pobrany wycinek z pęcherza, badanie USG ,badanie cystoskopii, jak również robiłam niezliczoną ilość posiewów. Na podstawie tych badań dr urolog stwierdził nadreaktywność pęcherza. Dr powiedział, że tej choroby nigdy się nie wyleczy. Żebym mogła normalnie funkcjonować leczył mnie lekami na prostatę. Jednak po 6 latach uodporniłam się na te leki. Popadłam w straszną depresję nie wyobrażałam sobie tak dalej żyć. Ostatecznie poszłam do psychiatry. Od tej pory minęło już 6 mies. i nie mam depresji, czuję się dobrze psychicznie i fizycznie. Chodzić do toalety co 2 lub 3 godziny to dla mnie sukces. Poprzednio chodziłam co pół godz. lub 40 min. Myślę że ta choroba jest psycho-fizyczna. Zgadzam się co do lekarzy, ja również mam o nich złe zdanie. W Polsce taka choroba to tragedia. Na stronie gł. przy temacie leczenie pisze o zabiegu enterocystoplastyka. Chętnie bym poszła na taki zabieg, jednak mój urolog powiedział że na tą chorobę nie robi się żadnych zabiegów.

Offline

 

#7 2007-07-26 17:43:57

magdalena
Użytkownik
Zarejestrowany: 2007-01-14
Posty: 3323

Re: Nadreaktywność pęcherza - leczenie lekami psychotropowymi

Witam Cie kaja. Posluchaj leki psychotropowe jak podejrzewam pomagaja usmierzyc kazdy bol nawet ten kt nie jest na podlozu nerwicowym. Pisalam juz bodajze smutnej ze ja po spaleniu na solarium przestalam sie drapac po jednym leku psychotropowym a przeciez to nie byla choroba psychiczna. Rada moja jest taka:  zrob sobie posiew na inzynierskiej bowiem moja historia byla bardzo podobna. Otoz sikalam w dzien co 40 min lub czesciej, w nocy wstawalam nawet po kilkanascie razy, powiem Ci ze prawie nie spalam i trzech urologow powiedzialo ze to TYPOWY nadreaktywny pecherz a tu okazuje sie ze bakterie. Na tych lekach ktore bierzesz przeciez nie mozesz byc do konca zycia a one moga jedynie dzialac na osrodki naerwowe stad mniejsze dolegliwosci natomiast Ty tak naprawde nie jestes zdiagnozowana. Zaczelabym wiec od najprostrzego badania osadu moczu ktore nic nie boli. Bakterie tez daja takie objawy. Co do psychotropow jeszcze to podejrzewam ze wiekszosci z nas bylyby przepisane przez psychiatre bo kazdy kto zmaga sie z ta choroba nosi ogromny ciezar a psychiatrzy na nic nie patrza i wypisuja leki seriami. Kiedy trzeba to trzeba, mam kolezanke kt urodzila dziecko z bardzo ciezkimi wadami i ono zmarlo po paru dniach. Tej osobie leki byly potrzebne nie chodzila do pracy 3 miesiace ale po leczeniu wrocila do calkowitej normy. Sikasz zbyt czesto nie jest to norma jak pisze Karolina. Przemysl wiec dobrze swoja sytuacje moze watro zaryzykowac i udac sie jeszcze raz do lekarza. pozdrawiam

Offline

 

#8 2007-07-26 17:47:14

magdalena
Użytkownik
Zarejestrowany: 2007-01-14
Posty: 3323

Re: Nadreaktywność pęcherza - leczenie lekami psychotropowymi

Kaja razem pisalysmy jakies czary mary sie wkradlo. Ja mam takie pytanie do Ciebie jak dlugo jeszcze Ci kazal lekarz brac te leki? Co do posiewow nie wiem gdzie je robilas ale ja w moim miescie mialam 6 jalowych a wawie niestety wyszly zyjatka.

Offline

 

#9 2007-07-26 18:09:43

kaja
Użytkownik
Zarejestrowany: 2007-07-18
Posty: 26

Re: Nadreaktywność pęcherza - leczenie lekami psychotropowymi

Witam Cię Magdaleno. Cieszę się że do mnie napisałaś. Co do posiewów-robiłam je w szpitalu i w labolatorium przychodni. Tych wyników miałam chyba ze 30. Nigdy nic na nich nie wyszło.Mieszkam w Wielkopolsce a mój urolog jest we Wrocławiu. To jeżdżenie jest b. uciążliwe i kosztowne. Nie ukrywam że wolę psychiatrę bo on jest na miejscu. Nie pytałam go jak długo będę brać leki psychotropowe na następnej wizycie zapytam.

Offline

 

#10 2007-07-26 18:32:15

Redakcja
Administrator
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2006-03-27
Posty: 8756
Serwis

Re: Nadreaktywność pęcherza - leczenie lekami psychotropowymi

Wybacz, Kaja, moje uniesienie, ale oni tak łatwo robią z pacjenta psychola, a potem jest dramat. Co właśnie przeżywa niżej podpisana.
Widzisz, skoro masz na podstawie badań stwierdzoną nadreaktywność (ale w końcu nadreaktywność czy neurogenność?), to NIE MASZ choroby psychicznej. Fakt, że z bólu i parcia można fioła dostać sad, ale to raczej wtórne. Zdenerwował mnie ten Twój psychiatra. Ale, jak ironizuje mój ginekolog, psychiatrzy uważają, że 10% populacji to osoby chore, a 90% - jeszcze niezdiagnozowane. Natomiast kwestia psychotropów polega na tym, że one, działając na układ nerwowy, tonizują również nadmiernie uaktywnione nerwy odpowiadające za pęcherz. Ale to wcale nie znaczy, że człowiek jest chory psychicznie (na marginesie: prezes Polskiego Towarzystwa Leczenia Bólu powiedział, że większość osób paliatywnych przestaje prosić o eutanazję, gdy dostaje dobrane do swojego cierpienia leki p/bólowe).
Kaja, kto Cię leczy we Wrocławiu?
Ja Cię rozumiem, już jeżdżę do Warszawy do okulisty i Poradni Bólowej (tu odmówiono mi pomocy), teraz będę jeździć do jeszcze innego miasta, a przy moim pęcherzu to przejazd 3 przystanki jest problemem sad. Ale przynajmniej wiem, że jestem w dobrych rękach...

Offline

 

#11 2007-07-26 18:47:13

magdalena
Użytkownik
Zarejestrowany: 2007-01-14
Posty: 3323

Re: Nadreaktywność pęcherza - leczenie lekami psychotropowymi

Kaja wiesz ze mozna ten mocz wyslac jakby co ale to Twoja decyzja. Nie musisz nigdzie jezdzic a wyniki przyjda na maila. Bede obstawac przy tym bo skoro robiono Ci az ze 30 jak piszesz wynikow to nie bez kozery. Lekarze poprostu czegos szukali. U mnie bylo to samo kazli mi powtarzac w kolko posiewy az sie wkurzylam. Ja od tamtej pory ufam tylko inzynierskiej. Wiem ze jezdzenie jest tragedia w naszych schorzeniach ja od dwoch lat poruszam sie samochodem tylko i wylacznie. Czasem zdarzyl mi sie nie mily incydent w autobusie i mam potworna lęki. Karolina ja rozumiem co piszesz o tych lekarzach i mysle ze masz do tego pelne prawo w Twojej sytuacji. Co do psychiatrow to jak oni mysla ze czesc spoleczenstwa jest szurnięta z zalozenia to ci co wybieraja takie zawody zapewne maja wiecej problemow od swych pacjentow.

Offline

 

#12 2007-07-26 18:58:05

ifea7
Użytkownik
Zarejestrowany: 2006-11-02
Posty: 1379

Re: Nadreaktywność pęcherza - leczenie lekami psychotropowymi

Redakcjo, dlacego odmiowiono Ci leczenia w Poradni Leczenia Bolu?
Mi zostal zapisany Efectin ER, czy on dziala podobnie jak psychotropy na nerwy pecherza?
kaja, ja jestem z woj. slaskiego, a mimo wszystko jezdze do Warszawy, tak jak powiedziala Redakcja najwazniejsze jest by byc w dobrych rekach. Samej brakuje mi pieniedzy na leczenie, ale nie ma wyboru. Ja uwazam, ze powinnas odwiedzic Inzynierska, i urologa doktora Malczynskiego. Ja tez robilam dziesiatki posiewow jalowych, zmnielalam labolatorium kilka razy, az w jednym nagle cos wyszlo, ale leczenie nie przynioslo skutkow, wiec zrobilam w 3 labolatoriach na raz w tych w Warszawie i jak sie okazalo jedno robilo sufitologie. Sprobuj autoszczepionke, naprawde mnostwo osob ktore mecy sie z tymi dolegliwosciami ma bakterie. Moze faktycznie u Ciebie jest inaczej, ale warto to sprawdzic. Moze byc Przychodnie Leczenia Bolu w Warszawie odwiedzila przy okazji? Mi tam bardzo pomogli, ja potrafilam nie schodzic z ubikacji, a jak juz z niej zeszlam to czulam ze musze wrocic, a tylko pare kropel polecialo. Culam okropny bol, pieczenie sluzowek, pochwy, okropne wypalanie w pecherzu, nieludzkie pieczenie przy mikcji. Ja zaczelam moczyc sie w nocy i nietrzymac moczu. I sie okazalo, ze to nie jest nadreaktywnosc pecherza, a bakterie, bo byly mi podawane leki jak diparec czy versicare (nie pamietam jak sie pise obie nazwy, ale zapewne kazdy wie o ktore specyfiki mi chodzi). I oczywiscie przez pierwsze pare dni bylo lepiej, a pozniej wszystko wracalo do "normy". Po wizycie w PLB nie wstaje w nocy do toalety nie czuje i ze wszystkich dolegliwosci zostalo mi tylko wypalanie w pecherzu i pieczenie przy oddawaniu moczu, ale nie jest to tak bolesne jak bylo kiedys. Dostalam leki przeciwbolowe jak Baclofen, czy takie jak Claritine, albo kwas foliowy na odbudowanie sluzowek, wiem ze Sky pisal ze on pomaga namnazac biofilm bakteria, ale mam zamiar do niego wrocic bo jak go bralam czulam sie lepiej niz jak go nie biore, a jest to jedna z grup witamin B. Poza tym moim zdaniem moze sprobuj lykac witaminy A, E i B bo one sa na odbudowanie sluzowek, plus dodatkowo stosowac LaciBios Fenime, mi naprawde te suplementy duzo daly. Wiem, ze czujesz ulge, ale moim zdaniem leki psychotropowe to nie jest wyjscie. Ja bardzo sie ciesze, ze pojechalam do Warszawy, i Tobie tez radze, zastanow sie nad tym bo sa to ludzie i lekarze dla mnie prawdziwi, z powolania, szczegolnie mowie o pani Dorocie do ktorej w kazdej chwili niezaleznie od godziny mozna zadzwonic i ktorzy wiele mi pomogli.

Offline

 

#13 2007-07-26 19:09:55

Redakcja
Administrator
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2006-03-27
Posty: 8756
Serwis

Re: Nadreaktywność pęcherza - leczenie lekami psychotropowymi

Tak, Efectin ma analogiczne działanie. To też lek antydepresyjny.
We Wrocławiu "anestezjolog" (piszę w cudzysłowie, bo ten człowiek to hańba dla specjalizacji) nie chciał dać mi leków przeciwbólowych, tylko kazał odnerwić splot podbrzuszny dolny (zniszczyć nerwy z tego splotu). Był chamski, arogancki... A na koniec dowiedziałam się, że nie przeprowadzano dotąd tego zabiegu na młodych osobach i nie wiadomo, jak to wpłynie na powiększenie ntm, możliwość ciąży czy np. życie seksualne (wszystkie pacjentki były już po menopauzie). Żeby było śmieszniej - pomijając ryzyko, skuteczność długotrwała zabiegu to ok. 20% zmniejszenia bólu. Zejść z 9-10 w skali VAS na 7-9, też mi sukces, po wlewkach tyle miałam. Szczegóły w Lekarzach. I odmówił udzielenia mi innej pomocy medycznej, każąc jechać do Warszawy do Centrum Damiana. Sprawą zainteresował się rzecznik praw pacjenta, ale, ze względu na panujące układy wśród lekarzy, musiałam zrezygnować z oskarżenia, by inny anestezjolog nie miał kłopotów.

Offline

 

#14 2007-07-26 21:06:14

kaja
Użytkownik
Zarejestrowany: 2007-07-18
Posty: 26

Re: Nadreaktywność pęcherza - leczenie lekami psychotropowymi

Redakcjo !
Nie jestem lekarzem nie wiem jaka jest różnica między nadreaktywnym a neurogennym pęcherzem. Wydawało mi się że to ta sama choroba (objawy identyczne). Mój psychiatra zrobił na mnie dobre wrażenie, może źle się wyraziłam, on powiedział że przyczyna nadreaktywności w moim przypadku jest psychiczna. We Wrocławiu leczy mnie dr Tuchendler, który jest ordynatorem urologii w Szpitalu Wojskowym na ul.Weigla (Wrocław-Krzyki). Doktor jest bardzo mądry jednak powiedział mi że nie robi się zabiegów na te chorobę, a ze strony głównej dowiedziałam się o takich metodach.

Offline

 

#15 2007-07-26 21:08:31

Redakcja
Administrator
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2006-03-27
Posty: 8756
Serwis

Re: Nadreaktywność pęcherza - leczenie lekami psychotropowymi

Wiesz, te metody są tak radykalne, okaleczające i mają tak niski odsetek skuteczności, że stosuje się je tylko w ostateczności.
O różnicy poczytaj na głównej w OAB. W sumie rzecz leży w uszkodzeniu lub nie nerwów obwodowych. Pytałam o lekarza, bo ja raczej w Klinice Urologii bawiłam smile.

Offline

 

#16 2007-07-27 18:19:12

kaja
Użytkownik
Zarejestrowany: 2007-07-18
Posty: 26

Re: Nadreaktywność pęcherza - leczenie lekami psychotropowymi

Chciałabym jeszcze wspomnieć , że miałam robiony wymaz z cewki moczowej, wynik był również pozytywny. Nie czuję pieczenia więc chyba nie mam bakterii, (pieczenie o ile wiem następuje przy stanach zapalnych ).Dziękuję Ifeo 7 za radę dotyczącą lekarza. Jak mi się pogorszy nie jest wykluczone, że nie pojadę do Warszawy. Redakcjo, już teraz wiem dlaczego mój doktor urolog nie proponował mi zabiegu. Doktor mówił mi o  leku Wesicare, jednak to lekarstwo jest bardzo drogie. Gdybym miała gwarancję, że wyzdrowieję wziełabym pożyczkę i kupiła kilka opakowań. Co to są nerwy obwodowe ? Dr mówił mi o nerwach wegetatywnych.

Offline

 

#17 2007-07-27 18:59:12

Redakcja
Administrator
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2006-03-27
Posty: 8756
Serwis

Re: Nadreaktywność pęcherza - leczenie lekami psychotropowymi

Kaja, przeniosłam Cię do działu o nadreaktywności, bo wątek z pytania o psychotropy w OAB przerodził się w historię Twojej choroby, więc tak będzie czytelniej.
Pożyczki nie bierz. W Warszawie (na pewno, ale ktoś mówił, że i w innych miastach) Vesicare bardzo staniał i miesięczne opakowanie kosztuje mniej niż 100 zł. A jak wchodził to 210 zł. Możesz spróbować, mało to nie jest, ale da się przełknąć. I zacznij od jednego, po co masz inwestować na zapas.
Nerwy obwodowe:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Obwodowy_u … ad_nerwowy
ale teraz myślę, czy się nie zagalopowałam, czy tylko te uszkodzenia warunkują pęcherz neurogenny. Hm...
Mówiąc o wyniku pozytywnym, masz na myśli ujemny, jak mniemam?

Offline

 

#18 2007-07-27 20:07:00

kaja
Użytkownik
Zarejestrowany: 2007-07-18
Posty: 26

Re: Nadreaktywność pęcherza - leczenie lekami psychotropowymi

Redakcjo, pozytywny wynik to znaczy w moim mniemaniu dobry ( nie wyszły bakterie ). Jestem laikiem w terminach medycznych. Jednak w związku z moją chorobą musiałam się trochę zainteresować tymi sprawami. Dziękuję Wam wszystkim za napisanie do mnie.

Offline

 

#19 2007-08-01 19:55:55

kaja
Użytkownik
Zarejestrowany: 2007-07-18
Posty: 26

Re: Nadreaktywność pęcherza - leczenie lekami psychotropowymi

Droga Redakcjo, co myślisz o Szpitalu Wojskowym i moim urologu ? Zrozumiałam, że znasz ten Szpotal, jestes przecież z Wrocławia. Wspomnę jeszcze, że zanim poznałam mojego dr w moim mieście leczyli mnie na stan zapalny pęcherza chociaz posiewy nigdy nie wykazały bakterii. Brałam antybiotyki i zastrzyki przez kilka miesięcy. Podczas brania tych leków miałam spokój, ale jak tylko przestawałam brać powtarzały się te same objawy. ( nigdy nie miałam pieczenia, zawsze oddawałam mocz w dużej ilości ).
Magdaleno, jak się bada osad w moczu, czy we wszystkich labolatoriach można zbadać ?

Offline

 

#20 2007-08-01 20:02:30

magdalena
Użytkownik
Zarejestrowany: 2007-01-14
Posty: 3323

Re: Nadreaktywność pęcherza - leczenie lekami psychotropowymi

Kaja osad moczu powinni robic jak sie ladnie poprosic. Mi w moim miescie zrobili kilka razy (oczywiscie byla jalowy). Trzeba miec na skierowaniu zaznaczone ze ma byc posie z osadu moczu i ma byc oznaczona nawet najmniejsza ilosc bakterii. A Ty tylko niesiesz mocz w pojemniku oni go juz sobie odwirowuja w labo.Pogadaj z rodzinnym jak chcesz u siebie albo urologiem

Offline

 

#21 2007-08-02 20:17:42

Redakcja
Administrator
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2006-03-27
Posty: 8756
Serwis

Re: Nadreaktywność pęcherza - leczenie lekami psychotropowymi

Kaju, nie umiem Ci nic powiedzieć, nie znam Twojego doktora, nie słyszałam żadnych opinii, a Szpital Wojskowy kiedyś cieszył się renomą (bo mieli sprzęt i odczynniki, których nie było gdzie indziej), ale teraz chyba się zrównał z innymi. Ale nic więcej nie wiem.

Offline

 

#22 2007-09-19 20:13:02

ama
Użytkownik
Zarejestrowany: 2007-09-19
Posty: 1

Re: Nadreaktywność pęcherza - leczenie lekami psychotropowymi

kaja podaj mi namiary do dr tuchendlera (kika7-80@o2.pl)

Offline

 

#23 2007-09-20 11:02:11

Redakcja
Administrator
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2006-03-27
Posty: 8756
Serwis

Re: Nadreaktywność pęcherza - leczenie lekami psychotropowymi

Kaju, a może wpisz namiary doktora w Lekarzach?

Offline

 

#24 2009-04-19 17:03:50

dorka.wer
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-04-19
Posty: 8

Re: Nadreaktywność pęcherza - leczenie lekami psychotropowymi

Ja na razei jestem na lekach urologicznych i mam nadzieję, że na tym skończę. To jest straszna dolegliwość i tak bardzo uciążliwa.

Offline

 

#25 2009-07-19 11:32:16

monka812
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-07-17
Posty: 915

Re: Nadreaktywność pęcherza - leczenie lekami psychotropowymi

ja biorę na pęcherz vesicare i na sprawy jelitowe ( lekarz stwierdził, że to na tle nerwowym) neurol-czasem pomaga szczególniewnocy, jak sikam co paręminut-zasnę i jest ok.straszna ta dolegliwość, potrafi życie uprzykrzyć.


co nas nie zabije, to nas wzmocni.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson