Forum portalu pecherz.pl

Witamy na forum portalu pecherz.pl poświęconym pacjentom z pęcherzem nadreaktywnym i śródmiąższowym zapaleniem pęcherza.

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

Ty, przekazując mi 1%, możesz pomóc mi bardziej niż 100% mojej składki zdrowotnej. Przekaż, proszę, 1% swojego podatku na rzecz mojego leczenia. KRS 00000 50135. Cel szczegółowy: Sykulska. Dziękuję :)!

#51 2008-06-14 15:40:37

Redakcja
Administrator
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2006-03-27
Posty: 8786
Serwis

Re: Moj problem z pecherzem ma juz 25 lat!

Joanna, ale czytałaś, co Ci napisałam?
Astma to skutek, nie przyczyna.

Offline

 

#52 2008-06-15 10:30:08

Joanna
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-06-09
Posty: 362

Re: Moj problem z pecherzem ma juz 25 lat!

Tak ,czytalam . Moj syn ma astme na tle alergicznym. Jest uczulony na roztocza w kurzu. Corka przechodzila zapalenie pluc i po tym ma teraz wieksze problemy z astma.

Offline

 

#53 2008-06-15 11:17:17

Redakcja
Administrator
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2006-03-27
Posty: 8786
Serwis

Re: Moj problem z pecherzem ma juz 25 lat!

Radzę Ci to zbadać. Wiem, że to koszt, ale przynajmniej będziesz wiedziała.
Poza tym pamiętaj, że istnieje coś takiego jak alergiczne zapalenie pęcherza.
A propos: bierzesz Singulair?

Offline

 

#54 2008-06-15 12:48:42

Joanna
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-06-09
Posty: 362

Re: Moj problem z pecherzem ma juz 25 lat!

Ja nic nie biore. A co to jest Singulair? Na szczescie tutaj moge zrobic badania w ramach ubezpieczenia . Trzeba tylko dostac odpowiednie skierowanie .

Offline

 

#55 2008-06-15 12:58:39

mamba
Użytkownik
Zarejestrowany: 2007-11-05
Posty: 539

Re: Moj problem z pecherzem ma juz 25 lat!

Singular jest dobrym, ale stosunkowo drogim lekiem na alergie (to taki duzo skuteczniejszy odpowiednich allertec i tego typu rzeczy), przy astmie warto go rowniez brac

Offline

 

#56 2008-06-15 13:09:35

Joanna
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-06-09
Posty: 362

Re: Moj problem z pecherzem ma juz 25 lat!

Dziekuje za informacje. Moje dzieci biora na astme Ventoline i Zaditen.

Offline

 

#57 2008-06-15 14:34:03

Redakcja
Administrator
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2006-03-27
Posty: 8786
Serwis

Re: Moj problem z pecherzem ma juz 25 lat!

Mamba, chyba nie do końca odpowiednik? I nie na alergię, tylko ściśle na astmę. No, niby też alergia, ale jak weźmiesz go np. na pokrzywkę, to nie wiem, czy efekt będzie zadowalający...
Dlaczego mówię o Singulairze: stosowany jest w IC. Zaczęłam go brać. Na pęcherz mi nie pomógł (na razie przynajmniej), bo ja mam debilną pęcherzową nietolerancję laktozy i mnie piecze, ale... moje od lat rąbnięte żyły zaczęły przybierać bardziej normalny kształt (zmiany się cofają) i ostatnio padnięte stawy bolą mniej. A jestem po kilku dniach kuracji dopiero! Czyli to działanie przeciwzapalne tu naprawdę jest niezłe, bo lat 8 nic mi w tej materii nie drgnęło. Więc pomyślałam, że jako astmatyk możesz połączyć oba działania (mając astmę, lek kupujesz na 30%) i zobaczyć.
Ale naprawdę upieram się najpierw przy mykoplaźmie i in. drobnoustrojach smile

Offline

 

#58 2008-06-15 14:41:41

mamba
Użytkownik
Zarejestrowany: 2007-11-05
Posty: 539

Re: Moj problem z pecherzem ma juz 25 lat!

ja bralam singular na alergie, bo takie zwykle leki na mnie nie dzialaly - na astme mam inne leki
joanna ventoline to w sumie dosc silny inhalator - to w koncu na podstawie jakich badan stwierdzono u Twoich dzieci astme ? bo czesto jest tak, ze lekarze na podstawie samych objawow mowia ze to astma, a wcale tak nie jest

Offline

 

#59 2008-06-15 14:54:36

Joanna
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-06-09
Posty: 362

Re: Moj problem z pecherzem ma juz 25 lat!

Ten lekarz ,ktory stwierdzil astme u dzieci ,jest lekarzem naprawde z duzym doswiadczeniem ,ale wysyla je teraz do specjalisty ,bo nie ma wyraznej poprawy. Mamba a Ty jakie badania robilas ,ktore stwierdzily u Ciebie astme?

Offline

 

#60 2008-06-15 15:09:05

mamba
Użytkownik
Zarejestrowany: 2007-11-05
Posty: 539

Re: Moj problem z pecherzem ma juz 25 lat!

ja mialam najpierw rtg klatki piersiowej, gdzie wyszly zwapnienia w jednym plucu, dlatego pulmonolog skierowal mnie na spirometrie  i poziom IgE - dopiero na podstawie wszystkich wynikow postawiono diagnoze

a znam osobe u ktorej lekarz tylko na podstawie objawow powiedzial ze ma astme, osoba ta leczyla sie lekami na astme, po czym po kilku latach okazalo sie ze to wcale nie byla astma a leki ktore brala tylko pogorszyly wydolnosc jej oskrzeli

Offline

 

#61 2008-06-15 15:17:12

Joanna
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-06-09
Posty: 362

Re: Moj problem z pecherzem ma juz 25 lat!

Moje dzieci tez mialy robionego rentgena . A czy np. nasilaja Ci sie objawy wieczorem ?

Offline

 

#62 2008-06-15 15:46:59

mamba
Użytkownik
Zarejestrowany: 2007-11-05
Posty: 539

Re: Moj problem z pecherzem ma juz 25 lat!

tak, rano i wieczorem, w ciagu dnia wlasciwie tego nie odczuwam no chyba ze biegne albo mam duzy wysilek fizyczny to wtedy tak

Offline

 

#63 2009-04-02 09:21:43

Joanna
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-06-09
Posty: 362

Re: Moj problem z pecherzem ma juz 25 lat!

Juz dawno tu nie zagladalam. Te nasze pecherzowe sprawy potrafia zupelnie zabic rozne przyjemnosci. Ja po prostu stracilam juz dawno ochote na chodzenie gdziekolwiek. Gdzie sie nie rusze to najwazniejsza rzecza jest szukanie kibelka. Juz, jak chodzilam do liceum, to zaczely mi sie te problemy i pamietam, jak nauczycielka byla przekonana, ze pale papierosy i lazila bez przerwy za mna. Od tego czasu minelo dwadziescia pare lat, a problem caly czas jest z mala przerwa (moze dwa miesiace, kiedy bylo normalnie) po urodzeniu pierwszego dziecka. I tu sie zastanawiam, czy to faktycznie nie jest zwiazane z miesniami dna miednicy. No, ale moja radosc nie trwala dlugo i wszystko wrocilo "do normy". Dziecko ma juz 12 lat.

Offline

 

#64 2009-04-02 09:24:30

Joanna
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-06-09
Posty: 362

Re: Moj problem z pecherzem ma juz 25 lat!

Cudowne dwumiesieczne ozdrowienie niestety nie nastapilo po urodzeniu nastepnej dwojki.

Offline

 

#65 2009-04-02 13:05:38

natasza_as
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-03-03
Posty: 15

Re: Moj problem z pecherzem ma juz 25 lat!

CZeść Joanno. Tak czytam o twoim problemie i  mam dokladnie to samo co ty. Już od liceum a  mam teraz 32 lata. Też musiałam  podczas lekcji wychodzić czasem nawet 2, 3 razy siku. Teraz mam  synka 9letniego ale po ciązy wcale mi nie przeszło. Poza tym miałam takie okresy że się to wyciszało na kilka miesięcy a teraz od świąt zeszłego roku mam taki nawrót  że nie wiem  już co robić. A mój problem to ciągle parcie na cewkę i ani mnie nie piecze ani nie boli tylko ciagle mi się chce siku, nawet jak siusiam  to nie czuję ulgi. W nocy tez wstaję więc wiem co to znaczy sad   Miałam urodynamike w której nic nie wyszło, posiewy jałowe, tylko tej myko, uroplazmy i chlamydii nie miałam jeszcze. Tez mi lekarze mówią cały czas że to psychiczne i odsyłają do psychiatry. Daj znać czy zrobiłaś te  bad w kierunku chlamydii i tych myko u ureaplazm. Pozdrawiam

Offline

 

#66 2009-04-03 07:04:55

Joanna
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-06-09
Posty: 362

Re: Moj problem z pecherzem ma juz 25 lat!

Natasza, mnie tez wysylali do psychologa, zeby mnie przekonal, ze ja wcale nie musze tak ciagle latac, bo w pecherzu wcale nie gromadza sie duze ilosci moczu i nie ma potrzeby bez przerwy biegac do toalety. Zdenerwowalo mnie to. Odpowiedzialam, ze mnie nie trzeba o tym przekonywac, bo to wiem. 
  U Ciebie czasami sie to wycisza, a ja tak naprawde mam na stale ten problem, ale czasami mam takie dni, kiedy jest jeszcze gorzej i praktycznie, jak wyjde z kibelka, to za 5 minut musze tam znowu wracac. Zauwazylam tez powiazanie ze sprawami jelitowymi. Lekarka nie wpadla na to, zeby dac mi skierowanie na badania w kierunku chlamydii, czy myko i ureoplazmy.

Offline

 

#67 2009-04-13 00:59:41

pulkos
Zbanowany
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2007-01-27
Posty: 1709

Re: Moj problem z pecherzem ma juz 25 lat!

A ja sobie tak świątecznie tutaj pofilozofuję.
No bo , jak czytam że ktoś choruje od 25 lat itp itp, to przypomina mi się od razu--mój przypadek, gdy po ok. 30 latach ja sam postawiłem sobie diagnozę i ją udowodniłem.
To jest przykład sprawnosci lekarzy, tych małp, synalków Boryny, których mózgi nadają sie tylko do podorywek..
U mnie był to gronkowiec złocisty, a kilkuset lekarzy odsyłało mnie stale do psychiatry.
Od tego czasu uważam, że długotrwałe dolegliwości tego typu pochodzą od jakiegoś nierozpoznanego źródła zapalnego---na tle bakteryjnym lub podobnym.
I gdy tutaj czytam, że dodatkowo są zaburzenia jelitowe, że jest astma także u następnego pokolenia----------to od razu mi się rysują takie rzeczy jak grzybica (drożdżyca) w jelitach. Jak wiadomo, wszelkie astmy są pochodną obecności toksyn grzybów--a te zwykle zalegają w jelitach. To te toksyny uczulaja organizm na tzw, alergeny. ( i tak człek dzis jest uczulony na kurz, a za 5 lat o dziwo na pyłek sosny choć przedtym nie był !!).
Znaną rzeczą jest w biologii, iż grzyby potrafią przechodzić z pokolenia na pokolenie poprzez materiał płodowy--bez przeszkód. Stad są własnie rózne choroby "rodzinne" typu::panie, mój dziadek miał astmę i ja mam i moje dzieci też"-----A tymczasem po prostu pokolenia żyjąc ze sobą w jednym domu zarażają sie wzajemnie stale. Bya tez nosiciel nie mający wogóle astmy (ciocia Frania)--co z tego skoro ona roznosi tę zarazę całując siostrzeńca !!!!!
I nawet, gdy osobnicza odpornosć u dziecka stara sie zwalczyć tę ""przyczynę pierwszą""==czyli grzyba wchłoniętego w zyciu płodowym, to nosiciel typu ciocia, mama, tata itp itp nadal to dziecko zaraża !!!!!!!!!!
U mnie było tak z gronkowcem przywiezionym z Japonii 100 lat temu !!!!!!!!
Więc-----moim zdaniem, przy długotrwałych zepołach objawów tego typu, trzeba sprawdzić grzyby w jelitach (kał na gryby) sprawdzic pasożyty w jelitach--analogicznie, robić wszystkie posiewy==z zatok, gardła, nawet krwi.
I wydawałoby się-----że to swiatełko w tunelu. Lecz JAKOŚĆ tych badań jest fatalna i ich wyniki obecnie są w zasadzie FIKCYJNE. W czasach Pasteura były to wyniki wiarygodne---obecnie to juz fikcja !!!! Dlatego latami trwa poszukiwanie laboratorium wiarygodnego w miarę (przykładowo--na wykrycie lamblii),,,a i to nie wiadomo do końca czy wynik jest prawdziwy zwłaszcza u dorosłego.
Dlatego radzę nieraz::::: pobierz leki w ciemno i obserwuj reakcję organizmu. jest to nieraz jedyny sposób na wykluczenie tego i owego (przykład --metronidazol(Flagyl) juz po 3 dniach daje odpowiedź czy są lamblie,,,,,,a Orungal nieraz potrafi wybić grzyby i oto znikają objawy astmy na jakis czas, aż pzrzetrwalniki ponownie nie wykiełkują).
NO ale to już fanaberie , które będą może kiedyś powszechnie stosowane lecz nie dziś..........może po III wojnie........!

Offline

 

#68 2009-04-13 09:39:20

Joanna
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-06-09
Posty: 362

Re: Moj problem z pecherzem ma juz 25 lat!

pulkos, ja nie mam astmy. Tutaj nastapilo jakies nieporozumienie. Astme ma dwojka moich starszych dzieci, trzecie nie ma zadnych problemow z alergia. Moj maz jako dziecko tez mial astme.
Wiesz, ja juz dawno mialam podejrzenie, co do grzybow. Te jelita daja mi strasznie popalic. Na dodatek pasozyty tez czepialy sie mnie wyjatkowo dobrze. Stosowalam juz nie raz metronidazol.
O tym przeciwgrzybiczym Orungalu nic nie slyszalam. Moze faktycznie warto sprobowac.

Offline

 

#69 2009-05-19 14:47:34

Joanna
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-06-09
Posty: 362

Re: Moj problem z pecherzem ma juz 25 lat!

Dzisiaj bylam u lekarza, bo moje dolegliwosci jeszcze sie nasilily. Wstaje teraz juz 5 razy w nocy. Ostatnio mam tez spore klopoty jelitowe. Dla mnie to jest jasne, ze jak mam pogorszenie z jelitami, to i pogarsza mi sie z pecherzem. Lekarka obmacala mi brzuch i stwierdzila spazmatyczne zapalenie jelita grubego. Powiedziala, ze powinnam sie mniej denerwowac, ze trzeba sie odprezyc itp. Dala mi jednak skierowanie do gastrologa. Niby nie byla niemila, ale mozna bylo odczytac, ze mysli o mnie, jak o hipochondryku, bo powiedziala, ze zrobilysmy rundke po specjalistach i teraz jeszcze zostal nam tylko gastrolog.

Offline

 

#70 2009-05-19 17:24:52

nadia
Użytkownik
Skąd: Szczecin
Zarejestrowany: 2007-04-17
Posty: 1061

Re: Moj problem z pecherzem ma juz 25 lat!

zgadzam się Joanno co do tego że jak pęcherz to i jelita lub na odwrót, u mnie jest to samo, i nie wiadomo co to,fakt ja nie wstaję w nocy siusiu,noc to jest moje zbawienie. Ale cały dzień masakra!!!i do tego silne bóle w podbrzuszu,ucisk jakby mi słoń nadepnął, częste wdęcia,zaparcia, kłucia w jamie brzusznej i w podbrzuszu,ogólnie uczucie jakbym cały czas miała stan przedmiesiączkowy.Więc coś w tym jest. Zyczę zdrówka!!! i powiedz co powiedział gastrolog,ale jak sie domyslam na wizyte troche poczekasz.

Offline

 

#71 2009-05-19 18:52:15

Redakcja
Administrator
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2006-03-27
Posty: 8786
Serwis

Re: Moj problem z pecherzem ma juz 25 lat!

A co tu się dziwić? Wszystkie te dolegliwości: pęcherz, jelita, PMS powodują napięcie mięśniowe, a napięte mięśnie = pogorszenie dolegliwości.

Offline

 

#72 2009-05-21 09:38:28

Joanna
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-06-09
Posty: 362

Re: Moj problem z pecherzem ma juz 25 lat!

nadia, do gastrologa faktycznie musze troche poczekac. Moja lekarka ogolna prosila tego gastrologa, zeby mi zrobil pare badan i musze poczekac na to. Najpierw mam pojsc na wizyte, a pozniej na badania do kliniki.
Kiedys jeden lekarz powiedzial, ze glowna przyczyna moich dolegliwosci jelitowych jest to, ze mimo, ze zdaje mi sie ze wlasciwie zalatwiam sie normalnie, to nie wszystko przechodzi normalnie w moich jelitach. Czesc tej masy po prostu zalega, nie przesuwajac sie i stad te ciagle problemy gazowe. Dal mi kiedys konska dawke Movicolu, to jest taki srodek, ktory pomaga, mozna powiedziec, namoczyc te zalegajaca sucha mase. Faktycznie efekt byl i nawet z siusianiem bylo troche lepiej. Gazowo bylo spokojnie przez jakis czas. Sytuacja niestety sie powtarza. Dwa razy zastosowalam Movicol na wlasna reke. Pierwszym razem bylo super. Niestety drugim razem, to nic mi nie pomoglo i na dodatek lekarka powiedziala, ze to bylo zupelnie niepotrzebne i na dodatek przyczynilo sie do zapalenia jelita grubego. Szkoda, ze mnie nie zbadala przed braniem tego Movicolu. Jelita wylazily mi wtedy prawie uszami. Oczywiscie kazdy lekarz musi podkreslic, ze to on ma wlasnie racje.

Offline

 

#73 2009-05-21 16:32:43

dana2
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-11-07
Posty: 29

Re: Moj problem z pecherzem ma juz 25 lat!

gdybyś mieszkała w Warszawie wysłałabym Ciebie do mojego gastroenterologa prof. Tomeckiego postawił mnie na nogi, naprawdę mądry medyk, dzięki niemu całkiem nieżle prosperuje ,a było przekoszmarnie.

Offline

 

#74 2009-05-22 08:52:36

Joanna
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-06-09
Posty: 362

Re: Moj problem z pecherzem ma juz 25 lat!

Trudno jest trafic na lekarza, ktory naprawde bedzie drazyl temat. dana2 masz szczescie, ze znalazlas takiego dobrego lekarza. Czy teraz w Polsce tez koniecznie trzeba miec skierowanie do specjalisty od  ogolnego, czy mozna pojsc bez takiego skierowania ?

Offline

 

#75 2009-05-22 18:29:13

dana2
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-11-07
Posty: 29

Re: Moj problem z pecherzem ma juz 25 lat!

ja do prof chodzę prywatnie do Przychodni Polskiej Fundacji Gastroenterologii tam robiłam wszystkie badania naraz w znieczuleniu ogólnym: kolonoskopie i gastroskopię, wzięli wycinki , po niecałej godzinie od badania już byłam z mężem w sklepie na zakupach tak doskonale wszystko zrobili ,a narkoz maiłam w swoim życiu kilkanaście, tym razem było super , po za tym ,że doktora który robił mi badanie chciałam wyściskać , coś mi odbiło po tym znieczuleniu smile
Ci sami lekarze pracują w szpitalu onkologicznym w WA-WIE na Ursynowie na oddziale gastroenterologii i tam napewno można bez pieniążków ale tam skierowanie musisz mieć.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson