Forum portalu pecherz.pl

Witamy na forum portalu pecherz.pl poświęconym pacjentom z pęcherzem nadreaktywnym i śródmiąższowym zapaleniem pęcherza.

Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

Ty, przekazując mi 1%, możesz pomóc mi bardziej niż 100% mojej składki zdrowotnej. Przekaż, proszę, 1% swojego podatku na rzecz mojego leczenia. KRS 00000 50135. Cel szczegółowy: Sykulska. Dziękuję :)!

#1 2009-07-21 13:37:09

loni
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-07-21
Posty: 1923

duży problem - doradźcie!

Witam wszystkich użytkowników portalu!

Mam niespełna 28 lat i mój problem dotyczy bakterii sad
Od wielu lat zrobiłam niezliczone ilości badań moczu, bardzo często wychodziły mi podwyższone leukocyty i "śladzik" białka. Ale prawdę mówiąc mój lekarz rodzinny ignorował te wyniki.... Co prawda nie miałam jakichś nieprzyjemnych objawów, ale często biegałam do toalety i jakikolwiek wyjazd musiał być u mnie ustawiony pod kątem możliwości skorzystania z toalety..... Nie ukrywam, że jestem bardzo nerwową osobą, więc po część pewnie to skutek również moich nerwów....
W chwili obecnej mam duży problem z przewlekłym stanem zapalnym w pochwie.......... Trwa to już rok czasu, zrobiłam kilkanaście posiewów z pochwy, z tym że w "zwykłym" laboratorium. Kilka razy wyszły mi bakterie typu: Citrobacter, Enterococus faecalis i jeszcze jakieś ale nie mam teraz przed sobą wyników. Mężowi natomiast z nasienia wyszły dwa razy bakterie: Enterocosus faecalis, Morganella morgani, Citrobacter koseri.......... Ostatnie nasze posiewy (powtórzone dwukrotnie) wyszły "czyste", no właśnie ale................ ja mam ciągle nawracające objawy infekcji i już mi się wyć chce z tego wszytskiego. Dodam, że borykamy się aktualnie z niepłodnością męża i jakby było mało problemów to te cholerskie bakterie żyć normalnie człowiekowi nie dają i uniemożliwiają podejście do wielu badań i zabiegów.
Moje objawy to pieczenie szczególnie okolic warg sromowych, okolic łechtaczki i błon śluzowych, wejścia do pochwy (rok temu infecka zaczęła się w lipcu i piekło także głęboko w środku). Czasami mam też problem z oddaniem moczu rano, musze go tak jakby "wydusić" jakby coś go blokowało w środku. W ciągu roku wzięłam kilka antybiotyków (m.in. Amoksiklav, Cipropol i gałki dopochwowoe robione w aptece), później "przeszłam" na gałki propolisowe i Vitagyn C gdyż po antybiotykach nie było poprawy. marzec, kwiecień 200 miałąm właściciwe spokój i w maju znów wszystko wróciło. Dodam, że ja wielbicielka wszytskiego co słodkie już ponad pół roku nie używam cukru, piję kefiry, zażywam tabletki z żurawiną, ograniczyłam "słodkie" do minimum, zażywałam około pół roku Lacibios Femina (aż do dnia gdy lekarz zbadał pod mikroskopem wymaz i stwierdził pojedyńcze pałeczki kw. mlekowego)............ i stwierdziłam że chyba on na mnie nie działa, a tyle kasy wydałam na ten probiotyk. Nie wiem skąd te problemy, od 2 lat jestem mężatką, i "aż" takie problemy zaczeły się rok po ślubie i nie mogę z nich wyjść. Już nie pamiętam co znaczą "fajne", bezstresowe (że znów będzie bolec) przytulanki z mężem sad

Mieszkamy na Podkarpaciu, do warszawy mamy 7 h jazdy pociągiem i zastanawiam sie nad wysłaniem wymazów do badania. Czy możecie mi pomóc w tej kwestii?
Ile to kosztuje (nadal 130 zł - wymaz z szyjki macicy i po 100 zł reszta?), czy dam radę to jakoś zorganizować? No i jakie macie doświadczenia z autoszczepionką? Ile z reguły trwa leczenie? (nie ukrywam, że bardzo zależy mi na "czasie" bo już i tak za wiele go stracliśmy do tej pory.
Jakie wymazy powinniśmy w naszej sytuacji pobrać i wysłać? Jak wysyła się wymaz z nasienia do badania? Czy przekłada się go do podłoża transportowego jakoś? (nie ukrywam że w naszym rejonie bardzo ciężo jest z badaniami bakter.). Zresztą tak jak pisałam robiliśmy już posiewy, nieraz wyszły ze wzrostem bakteryjnym ale nigdy nie było opisu co do ilości bakterii.

Bardzo liczę na Waszą  pomoc i z góry dziękuję :*

Offline

 

#2 2009-07-21 14:22:09

Concorde
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-03-10
Posty: 129

Re: duży problem - doradźcie!

masz po prostu problem z niewiernym mężem, i jedyną radą jest "odstawienie" go - on cię zaraża
nie może być mowy o szczęściu, jeżeli druga osoba jest źródłem choroby - a ty nieszczególnie jesteś mądra i pewnie mądrej rady nie posłuchasz, aż w końcu zniszczysz sobie organizm
stan zapalny przechodzi na okolice cewki moczowej i stąd problemy z oddawaniem moczu, ślad białka może się pojawić w moczu u zdrowej osoby a może świadczyć o chorobie. Ignorowanie powtarzających się wyników z bialkiem i podwyższonymi leukocytami nawet jeżeli nie towarzyszą temu inne objawy świadczy o poważnym błędzie lekarza. Jezeli stan zapalny przejdzie na nerkę - może to doprowadzić do niewydolności nerek. Chcesz aby infekujący małżonek zrobił z ciebie kalekę? Nie wiem, jak może robić "przytulanki" z mężem jeżeli to boli - po prosty się nie szanujesz, nie chcę jednak używac na forum adekwatnego epitetu, choć w twoim przypadku jest jak najbardziej zasadny. Jedyna rada: zacznij się szanować, a zdrowie powróci.

Offline

 

#3 2009-07-21 14:47:07

loni
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-07-21
Posty: 1923

Re: duży problem - doradźcie!

Nie wiem co powiedzieć, oprócz tego że mnie totalnie "zatkało"..........
Weszłam na to forum bo liczyłam na pomoc, a nie szkalowanie mojego , a tym bardziej mojego męża imienia.
Jestem w totalnym szoku, jak osoba która kompletnie nas nie zna wyraża swoje opinie na temat naszego pożycia małżeńskiego i nas obraża.

Jest mi bardzo przykro i smutno......

Offline

 

#4 2009-07-21 15:03:19

Concorde
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-03-10
Posty: 129

Re: duży problem - doradźcie!

sama opisałaś co robisz - np. jeżeli człowiek pali 2 paczki papierosów dziennie i skarży się na duszności, częste infekcje a nawet podejrzewa raka - to inaczej nie można mu pomóc jak poprzez niezwłoczne poradzenie rzucenia palenia. Mądry jednak człowiek nie będzie tyle palił, a zauważając symptomy - rzuci palenie sam bez rady. Ty jednak mimo, że widzisz związek miedzy rozpoczęciem pożycia a objawami, szukasz pomocy na forum, choć rada jest prosta - taka jak podałam. Szanująca się osoba szanuje swoje zdrowie i samą siebie, i nie będzie uprawiać seksu, jeżeli jej to sprawia ból, szczególnie jeżeli wie, że jest to skutkiem choroby - takie podejście do siebie to zniżanie się do poziomu przedmiotu do zaspokajania męża. Ty to robisz i traktujesz jako rzecz naturalną - nie rozumiesz co robisz? Nie dziw się, że taka jest reakcja. To jest forum zdrowotne a nie seksualne.
Fakt, że u faceta występuje AŻ TYLE bakterii świadczy, że współżyje z wieloma partnerkami - i się zaraził, bo przecież nie od ciebie.  Nie muszę więc go znać by to wiedzieć - na tym właśnie polega posiadanie wiedzy - gdyby to był mój partner zapewne w aurze uczuć jedynie bym go o to podejrzewała, zaczęła go śledzić - ale jako osoba niezaangażowana - po prostu to wiem, bo uczucie nie wpływa na moją ocenę sytuacji.

Offline

 

#5 2009-07-21 15:18:10

loni
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-07-21
Posty: 1923

Re: duży problem - doradźcie!

Nie odniosę się do Twojego postu, gdyż szkoda mi moich nerwów na "konwersację" z Tobą. Odnoszę jednak wrażenie, ze to Ty masz duży problem i chyba ktoś kiedyś musiał Cię nieźle skrzywidzić, iż "gołym okiem" widać, że odczuwasz awersję do mężczyzn.

Życzę dużo zdrowia i trochę więcej empatii w stosunku do innych ludzi, których nie znasz i nie masz prawa oceniać

Offline

 

#6 2009-07-21 19:27:50

Redakcja
Administrator
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2006-03-27
Posty: 8786
Serwis

Re: duży problem - doradźcie!

Uporządkujmy:

- oboje NIGDZIE nie macie teraz bakterii (ani z moczu, ani Ty - z szyjki, on - z nasienia), a jednak masz objawy?
- objawy mogą być RÓWNIEŻ spowodowane zespołem bolesnej miednicy,
- nie masz grzybicy? A inne patogeny? Chlamydia, ureaplasma, mycoplasma?
- podmyj się płynem z kwasem mlekowym - jest gorzej? A po zażyciu probiotyków, zjedzeniu jogurtu, kiszonego ogórka, wędliny, sera żółtego?
- jakie miałaś badania poza posiewami? Jakaś cystoskopia z biopsją? Może to nie jest od bakterii albo ciągłe infekcje spowodowały uszkodzenie śluzówki pęcherza i masz już np. IC...

Concorde, wysuwasz nieuprawnione wnioski. Oczywiste jest, że problemy zaczęły się od męża (wcześniej loni nic nie było, a po ślubie się zaczęły te same bakterie), od infekcji, o której mąż zapewne nie miał pojęcia, nie mając objawów, ale nie masz żadnego dowodu, by twierdzić, że MĄŻ zdradza. Przecież mógł złapać te bakterie, zanim został mężem i zanim zaczęli w ogóle być razem.

Offline

 

#7 2009-07-21 22:20:06

loni
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-07-21
Posty: 1923

Re: duży problem - doradźcie!

Droga Redakcjo!

Muszę trochę uporządkować to wszystko, by nieco rozjaśnić sytuację (i dziękuję za szczere zainteresowanie).
To nie jest tak, że moje objawy zaczęły się dopiero po ślubie.
Jesteśmy małżeństwem od dwóch lat, jednak razem już 10 lat. Jesteśmy dla siebie pierwszymi i JEDYNYMI partnerami seksualnymi.
Już jak byłam młoda kobietą, często wychodziły mi złe wyniki moczu. Przedstawię mniej więcej jakie były wyniki:

2004 r
LEU 15cells/pl
URO 0,2 mg/dl
ph 6,0
BLD(czerwone krwinki) 2+    80 cells/pl
SG (ciężar właściwy) 1,020
NIT -
PRO-
KET-
BIL-
GLU-

OSAD:
nabłonki wielokątne: niel
leukocyty-4-6 wpw
erytrocyty św. 2-4 wpw
nieliczne bakterie
2006 r.
luty 2006 (dane przepisane z wyniku który został w karcie u lekarza rodzinnego)
białko- śladzik
Leukocyty-5-10 wpw
bakterie liczne

czerwiec 2006
SG 1,030
LEU 25 Leu/ul
Ph 5
kolor: żółty/lekkomętny
nabłonki-wielokątne-nieliczne
nabłonki-okrągłe-pojedyncze
leukocyty 20-30 w pw
erytrocyty świeże 3-5 wpw
inne-śluz-nieliczne
reszta neg lub norm   (po tym wyniku antybiotyk przepisany przez urologa-nie pamiętam jaki)

lipiec 2006 (badanie po antybiotyku, ale nie pamiętam po jakim czasie- być może wykonane za szybko)

kreatynina 0,93 mg/dl (0,60-1,20)
mocznik 28 mg/dl  (15-38)
kolor: słomkowy
przejrzystość: lekko mętny
ph-kwaśne
ciężar właściwy-1,022
białko- nieob
glukoza-nieob
urobilinogen-w normie
bilirubina-nieobecna
ketony-obecne (+,+)
nabłonki płaskie-nieliczne
leukocyty-0-2 wpw
erytrocyty świeże 0-2 wpw
pasma śluzu- nieliczne
bakterie- nieliczne
kryszt. Szczaw. Wapnia- poj.

2008

Styczeń /Luty/Lipiec/Lipiec-powtórzone po 9 dniach (po krótkim śnie)/Sierpień/Wrzesień/Listopad
Jasno-żółty/Jasno żółty/żółty/żółta/ciemnożółty/żółty/żółty
Lekko mętny/Lekko mętny/nieklarowny/zupelna/lekko mętny/przejrzysty/lekko mętny
kwaśne/Kwaśne/kwaśne/5,5/5,5/5,5/6
1,018/1,021/1015/1025/1030/1030/1030
Białko: śladzik/ nieob./nieob./neg/ślad-15 mg%/ślad-15 mg%/norma <15mg%
Glukoza nieob/nieob./nieob/neg/norma/norma/norma
Urobilinogen w normie/w normie/w normie/normal/+33 umol/L/norma/+33 umol/L
Bilirubina nieob/nieob/nieob/neg/nieob/nieob/nieob
Ketony nieob/nieob/nieob/neg/nieob/+-0,5 nmol/L/nieob
Nabłonki płaskie: pojed/ pojed/pojed/-/-
Nabłonki okrągłe: -/-/sporadyczne/-/poj.
Nabłonki wielokątne: -/-/-/-/poj. Wpw/nieliczne
Leukocyty 10-20 wpw/0-2 wpw/50-60 wpw i w kilku skupiskach powyżej 100/neg/nieob/nieob/nieob
Pasma śluzu nieliczne/bardzo liczne/-/-/-
Erytrocyty świeże:-/-/2-6-8/-/poniżej 5/Ul/poniżej 5/uL
Bakterie pojed/pojed./nieliczne/posiew jałowy/nieliczne/nieliczne/ilość nieistotna
Szczawiany wapnia/-/-/-/-/nieliczne/-
Leukocyty osad:-/-/-/-/2-4 wpw/3-5 wpw/0-2 wpw

2009

Styczeń
Żółty
Przejrzysty
Ph 5,5
Nitraty: nieob
Glukoza: norma
Ciężar/1030
Erytrocyty: poniżej 5/Ul
Białko: norma <15% mg
Bilirubina: nieob
Urobilino: norma
Ketony: nieob
Leukocyty: nieob

W 2009 r. powtarzałam jeszcze kilkakrotnie badanie, lecz niestety w tej chwili nie mogę znaleźć wyników, ale z tego co kojarzę wychodziły w normie (zażywałam wtedy GinJal)

Dodam jeszcze, że moja Mama cierpi na kamicę nerkową, miała już kilka operacji (wiele lat temu) a w obecnej chwili walczy poprzez „rozbijanie” kamieni laserem. Ostatnio dałyśmy do zbadania i wyszło, że to szczawiany wapnia.
Wracając do mnie, to mam dni, że idę do toalety tylko kilka razy dziennie, natomiast są też takie, że mogę biegać do toalety co 15 minut i oddaję wtedy normalną ilość moczu. Często nie dojechałam np. do docelowego miejsca by od razu nie szukać toalety, z tego też powodu zrezygnowałam z wyjazdów zorganizowanych gdyż nigdy nie wiem jakie niespodzianki mi mój pęcherz przygotuje (gdy dochodza jeszcze do tego nerwy to mogę biegać do toalety „co chwila”.

W poście poniżej napisze jeszcze o wynikach posiewów bakteriologicznych z pochwy i nasienia

Offline

 

#8 2009-07-21 22:50:31

loni
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-07-21
Posty: 1923

Re: duży problem - doradźcie!

Od około 19 roku zycia jestem pod stałą kontrolą ginekologa. gdy miałam 19 lat (i nawet nie zaczęłam jeszcze życia seksualnego) okazało się, że mam nadżerkę i w szpitalu przy okazji robienia cytologii zawsze wychodził mi stan zapalny spowodowany bakteriami- jednak nikt nigdy nie określał jakie to bakterie. Pamiętam tylko, że "wiecznie" dostawałam jakieś globulki (Sterovag, Gynalgin, Nystatyna) choć nie przypominam sobie jakichs strasznie uporczywych objawów.

W ubiegłym roku w lipcu/sierpniu zaczeło się u mnie mocne pieczenie w pochwie. Dodatkowo miesiąc później dowiedzielismy się, że mąż ma bardzo słabe wyniki nasienia.
Oto nasze wyniki posiewów (moje z pochwy, męża z nasienia):

sierpień 2008
wymaz z szyjki macicy (badane w szpitalu)

Enterococcus faecalis (stosowany antybiotyk Amoksiklav)

wrzesień 2008
wymaz z zatoki Douglasa (nadal szpital- nie wiem czy wiarygodne)

Esch. coli
Staph. epidermidis
Corynebakterium spp.

Nastepnie powtórzyłam posiew już w Klinice Leczenia Niepłodności

wrzesień 2008
wymaz z szyjki macicy

W badanej próbce nie wykryto antygenu Chlamydia trachomatis
MYCOPLAZMA HOMINIS- wynik ujemny
UREAPLASMA- wynik ujemny

z wymazu z pochwy wyszła bakteria: Citrobacter freundii, grzyby drożdżopodobne nieobecne

listopad 2008
bakterii chorobotwórczych nie wyhodowano
2+- kolonie średnioliczne (od 10-100 kolonii)
Grzyby drożdzopodobne nie- Candida albicans (GDNC 2+

styczeń 2009

bakterii chorobot. nie wyhodowano
grzyby drożdż. nieobecne

luty 2009

bakterii chorobot. nie wyhodowano
grzyby drożdż. nieobecne

maj 2009 -robione w miejscowym Sanepidzie
wynik: normalna flora bakteryjna

lipiec 2009
- z tego co wiem na razie telefonicznie posiew wyszedł ok a ja mam objawy infekcji



MĄŻ

wrzesień 2008
brak wzrostu drobnoustrojów i grzybów

grudzień 2008
bakterie: Morganella morgani, Citrobacter koseri, grzyby nieobecne

luty 2009
bakteria: enterococcus faecalis, grzyby nieobecne

marzec 2009
brak wzrostu bakteryjnego, grzyby nieobecne

maj 2009
brak wzrostu bakteryjnego, grzyby nieobecne

lipiec 2009

wiem na razie telefoonicznie, że ok

No i co mi poradzicie w tej sytuacji. Posiew sprzed 1,5 tyygodnia wyszedł nam obojgu "czysty" a ja czuję pieczenie narządów moczowo-płciowych? Czy radzicie jakoś wysłać wymazy do badania do W-wy na Lelka? Jesli tak to jakie i jak to zrobić? Czy orientujecie się w nowych cenach posiewów?

Bardzo prosze o szczerą radę i z góry dziękuję za zrozumienie!

Offline

 

#9 2009-07-21 22:58:02

loni
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-07-21
Posty: 1923

Re: duży problem - doradźcie!

I jeszcze jedno:
"- oboje NIGDZIE nie macie teraz bakterii (ani z moczu, ani Ty - z szyjki, on - z nasienia), a jednak masz objawy?"

j.w.
"- objawy mogą być RÓWNIEŻ spowodowane zespołem bolesnej miednicy,"
?

"- nie masz grzybicy? A inne patogeny? Chlamydia, ureaplasma, mycoplasma?"
j.w.

"- podmyj się płynem z kwasem mlekowym - jest gorzej? A po zażyciu probiotyków, zjedzeniu jogurtu, kiszonego ogórka, wędliny, sera żółtego?"

od roku używam Lactacydu, probiotyki zazywałam tez około pół roku bez przerwy Lacibios Femina- bez więszej poprawy, odstawiłam cukier i słodycze, piję codziennie kefir i wodę z cytryną. W okresie marzec-kwiecień 2009 objawy znikneły, ale w maju spowrotem sie pojawiły



"- jakie miałaś badania poza posiewami? Jakaś cystoskopia z biopsją? Może to nie jest od bakterii albo ciągłe infekcje spowodowały uszkodzenie śluzówki pęcherza i masz już np. IC... "

poza posiewami (posiew moczu tylko raz robiony) miałam tylko kilkakrotnie wykonane badanie USG- do tej pory ok.

Dodam jeszcze tylko, że mieszkam w takim miejscu gdzie naprawde trudno zrobić posiewy (dla niektórych lekarzy to obce słowo) a nie wspominając już o jakichś bardziej zaawansowanych..............

dziękuje i pozdrawiam

Offline

 

#10 2009-07-27 17:23:32

loni
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-07-21
Posty: 1923

Re: duży problem - doradźcie!

Witam sad

Bardzo Was prosze o pomoc bo okazało się dzisiaj (jeszcze nie mam wyników w dłoni), ale już wiem że wyszły mi bakterie: zarówno z moczu (dzień wcześniej badanie ogólne moczu OK), z cewki moczowej jak i z przedsionka pochwy sad

Wyniki będę miała jutro, ale z tego co Pani z rejestracji mi powiedziała to z cewki wyszła mi prawdopodobnie Klebisilla pneumonia i E. coli sadsad

Jestem zrozpaczona, skąd to cholerstwo się u mnie wzięło???????
Teraz mam dylemat, czy pobierać jutro posiew z szyjki macicy i z cewki i wysyłać na Lelka do Warszawy?
Czy robić od razu autoszczepionkę?
Na dodatek przeczytałam że Klebisilla pneumonia to bakteria powodująca zapalenie płuc, a mnie już od dłuższego czasu pobolewa klatka piersiowa, ale tak jakby z prawej strony (ostatnio byłam u rodzinnego i nie stwierdził osluchowo zmian w oskrzelach).

Proszę poradźcie coś bo zwariuję

Offline

 

#11 2009-08-06 11:03:53

loni
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-07-21
Posty: 1923

Re: duży problem - doradźcie!

Witam ponownie!

Może ktoś jednak mi pomoże............

Odebrałam dzisiaj mailem wyniki z laboratorium mgr Kostrzyńskiej, ale najpierw przypomnę, że "u mnie" w 2 laboratoriach wyszły 2 te same bakterie: E coli i Klebsiella pneumonia. Z tym że w jednym z nich badałam wymaz z cewki a w drugim posiew moczu i wymaz z przedsionka pochwy. W obydwóch laboratoriach wyszły te same 2 bakterie. Jutro rano kończę 10-dniową kurację Cipronexem (zgodnie z tamtymi antybiogramami) i po niej mam brać przez 10 dni Biseptol- 2 tabl. na noc. Boli mnie zołądek i wątroba...............

A dzisiejsze wyniki z Lelka są następujące: (różnica czasowa w pobraniu materiału "u mnie" a "Warszawą" 5 dni):

wymaz z pochwy:
Staphylococcus capitis - wzrost średni
Enterococcus faecalis - obfity wzrost

wydzielina z kanału szyjki macicy:
leukocyty: pojedyńcze
nabłonki: dość liczne
śluz: w miernej ilości
liczne pałeczki Lactobacillus sp.
Trichomonas vaginalis- nie stwierdzono

W posiewach po 24 godzinach inkubacji wyhodowano:
Staphylococcus capitis- pojedyńcze kolonie

wymaz z cewki moczowej:
Enterococcus faecalis

(Enterococcus faecalis oporny na większość antybiotyków, wrażliwy tylko na Ampicylina enteroc, Lewofloksacyna, Wankomycyna, Teicoplanina, Nitrofurantoina, średniowrażliwa na Ciprofloksacyna, Gentamycyna HC, Streptomycyna HC).

Sama nie wiem co o tym myśleć wszystkim, te 2 bakterie które wyszły mi "u mnie", tu w ogóle nie wyszły......................... DLACZEGO???
Czy ten wynik z Warszawy jest bezwzględnie najbardziej wiarygodny????????????????

Dzisiaj musze zadzwonić i zamówić ewentualną szczepionkę, ale boję się, że teraz przez tą długą antybiotykoterapię mogły mi dojść do kolekcji jeszcze jakieś bakcyle, a autoszczepionkę będe miała tylko na tę jedną, ewentualnie na tego gronkowca co też wyszedł.

Proszę, doradźcie coś bo zwariuję...........
Staramy się o dziecko, mamy z tym duże problemy i na dodatek jeszcze te france wychodzą sadsad

Offline

 

#12 2009-08-06 12:22:27

gosia11
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-12-13
Posty: 115

Re: duży problem - doradźcie!

Dziwne, ze w przeciagu 5 dni tu i tam wyszły Ci zupełnie inne bakterie.... wydawaloby sie że na Lelka powinno sie potwierdzić to co wyszło u Ciebie w laboratorium....nie wiem-moze niech sie wypowie ktoś mądrzejszy...

Offline

 

#13 2009-08-06 12:42:42

loni
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-07-21
Posty: 1923

Re: duży problem - doradźcie!

No właśnie dlatego jestem totalnie skołowana.......... sadsad

Jutro kończe antybiotyk, ale objawy nadal są sad czyli nie pomógł niestety

Już nic z tego nie wiem, myslałam że wyjdzie mi to samo, ewentualnie dodatkowo coś jeszcze a tu sami widzicie............ sadsadsad
Wyć mi się chce z bezsilności.......

Offline

 

#14 2009-08-06 14:14:33

gosia11
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-12-13
Posty: 115

Re: duży problem - doradźcie!

Mi wyszło na Lelka w szyjce i cewce e.fecalis i ztym sie męczę...mam pieczenie w cewce, więc może jak u ciebie objawy sa podobne to też jest ta fecalis...wziełam na to juz 7 antybiotyków i nic...aż sie dziwię że to takie trudne do wytepienia jest, po ostatnim amoksilavie jakoś lepiej ale piecze nadal...w sobotę zaczynam autoszczepionkę

Offline

 

#15 2009-08-06 15:05:30

loni
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-07-21
Posty: 1923

Re: duży problem - doradźcie!

No u mnie jest pieczenie................. wszystkiego, zaczeło się od okolic łechtaczki (czyli niedaleko cewki), cały przedsionek pochwy i w środku też dyskomfort...........
A na jakie antybiotyki jest wrażliwy twój szczep? Ja też dzisiaj zadzwonię po autoszczepionkę, no ale zanim ona przyjdzie to chyba zwariuję do tego czasu, a jutro rano kończę Cipronex (10-dniowa kuracja) i wątroba i żołądek mi już wysiada sadsad

Długo czekałaś na auto?????

Offline

 

#16 2009-09-08 13:03:34

amina
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-08-19
Posty: 126

Re: duży problem - doradźcie!

loni, enterococcus bywa trudny do pozbycia się , ja tez z nim walczę, więc rozumiem i współczuję. ja nastawiłam sie na podnoszenie odporności, przestałam brac doustnie kolejne antybiotyki bo i tak nie pomagały (tak jak u ciebie).

poczytaj co stosowały inne osoby dla poprawienia odporności i co komu pomogło.

nie wiem, czy to dobry pomysł starac sie o dziecko przy takich objawach. ja, jak zrezygnowałam narazie z mężem ze współżycia (dopóki mój stan zdrowia sie nie poprawi i wyjaśni sie kwestia co zrobimy z jego bakteriami), to mi sie troche poprawiło, nie mam juz objawów pieczenia ze strony cewki moczowej.

spróbuj Octeniseptu- mi pomagał, łagodził objawy ze strony pochwy.

powodzenia

Offline

 

#17 2009-09-08 17:12:55

loni
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-07-21
Posty: 1923

Re: duży problem - doradźcie!

Dzięki amina za odzew z Twojej strony smile

Tak, mi też wyszedł E.faecalis + Staphylococcus capitis (te obydwie w cewce i pochwie) i jeszcze póxniej dosłałam jeden wymaz z przedsionka pochwy i tam ponownie wyszedł Staph. capitis i jeszcze E. coli do kolekcji sad
W lodówce mam już auto na E faecalisa i Staph. capitis ale jeszcze P. Dorota "dorabia" mi auto na E.coli więc ciągle czekam na rozpoczęcie kuracji. W chwili obecnej biorę Furagin (dostałam go na 3 tygodnie 3*2 tabl.), po jakichś 2 tygodniach dostałam w nocy okropnego skurczu w łydce i doczytałam, że Furagin wypłukuje z organizmu magnez i potas. Teraz przyjmuję 2*2 tabl. i własciwie już powinam kończyć kurację, ale boję się go odstawić- bo przynajmniej już tak nie piecze przy sikaniu. Zastanawiam się, czy iść do gina po globulki (zaczęło mnie teraz mocniej boleć w pochwie "taki rodzaj bólu podobny do skaleczenia), do tej pory stosowałam tylko VitagynC bo piekło mnie tylko w przedsionku, ale jestem świeżo po @ więc to też pewnie miało wpływ na pogorszenie objawów w tych miejscach...................
A w jaki sposób ty się leczysz? Czy przyjmujesz może autoszczepionkę, czy tylko antybiotyki? Ja boję się antybiotyków jak ognia już teraz, mam cały biały język, smaruję go Nystatyną, ale nie pomaga.
Staram się podnosić odporność, zażywam tabletki do ssania z Echinaceą, piję wodę z miodem codziennie rano, probiotyki to u mnie już "chleb powszedni", zażywam ProUro, rano piję siemię lniane na żołądek, staram się jeść warzywa. Na dodatek mam problem dodatkowy, bo wysąłliśmy do mgr Kostrzeńskiej wymaz nasienia męża i też mu wyszedł Faecalis i 2 bakterie z grupy Enterobacter sad
Nie wiem co robić, czy u mężczyzny auto też dobrze działa? Mąż jest alergikiem i przyjmuje raz w miesiącu szczepionke odczulacjącą Phostal na roztocza sad
Oczywiście starania o dziecko zawieszone, od 2 miesięcy abstynencja całkowita, zresztą nie wyobrażam sobie teraz współżycia sad
Wyć mi się chce:(

Offline

 

#18 2009-09-08 17:25:25

Redakcja
Administrator
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2006-03-27
Posty: 8786
Serwis

Re: duży problem - doradźcie!

Oj, zapytaj pani Doroty, bo mnie coś majaczy w pamięci, że przy auto nie można brać innej szczepionki.

Offline

 

#19 2009-09-16 10:50:32

amina
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-08-19
Posty: 126

Re: duży problem - doradźcie!

loni, co u ciebie słychać?

Offline

 

#20 2009-09-16 16:22:25

pulkos
Zbanowany
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2007-01-27
Posty: 1709

Re: duży problem - doradźcie!

Ciekawy przypadek.......ale na odległość trudno doradzać...
1)-----jednak to nie facet jest głównym sprawcą, bo skłonności były i przed tym, ale niestety jego bakterie jakby pogarszają sprawę--to pewne jest !!
2) Klebsiella jest w Polsce ostatnio (kilka lat) dziwnym zjawiskiem--lubi wychodzić w badaniach, wygląda na to że jest to bakteria epidemiczna.; dawniej występowała tylko w stanach ostrych (płuc) obecnie daje niewielkie objawy ciągłe. Trudno cos więcej powiedzieć, rozmawiałem o tym w szpitalu, widzę ze lekarze nie rozumieją skąd ona jest, wychodzi u wielu pacjentów znienacka i tylko w niektórych pracowniach . Dziwne że nie wyszła na Lelka--tu może być wpływ rodzaju pożywki , ta z Lelka jej jakby nie sprzyja........
3)--pobolewania płucne nie są raczej z Klebsielli ale--ze stanu wirusowego oskrzeli. Te bóle pojawiły sie u pacjentów w roku 2007, niektórzy mieli przy tym zaatakowane nerwy barkowe--sprawa była głośna ale ucichło jakoś, mnie bolało pół roku i wygasło samo. Tak sądzę-że to tak wygląda.
4) jak kiedyś pisałem , mam raczej negatywne doświadczenia z autoszczepionkami (guzik dają) ale każdy człowiek jest inny. Może spróbuj FORSOWNIE pić kit pszczeli na spirytusie (4 x dz na kostke cukru po 30 kropli) oraz aloes--przykładowo jest bez recepty w ampułkach "biostymina"--to do picia jest 1 amp. dziennie na czczo.
-------------------------------------------------
zastanawiająca jest ta klebsiella...............na Lelka zawsze wyniki były wiarygodne.........dziwne......Albo klebsiella pochodzi z błędu waszego laboratorium(zanieczyszczone pożywki)........albo ona jest, a na Lelka zrobili źle !!
Wg mojej teorii (jest to moje zdanie) szerokie wystąpienie Klebsielli w ostatnich latach wiąże się z wieloma wypadkami GRUŹLICY u ludzi, o nietypowym przebiegu........jest to bakteria towarzysząca początkom gruźlicy płuc (sprawa pochodzi z nędzy i głodu w Polsce, rzecz jest ukrywana przez media). Biorąc pod uwagę słabe wyniki plemników oraz wystąpienie klebsielli-------czy nie należałoby sprawdzić faceta na okoliczność początków gruźlicy ????????????? Badanie na to jest w zasadzie problematyczne......bo o ile wiem, niechętnie robią teraz próbę tuberkulinową zwłaszcza u  uczuleniowców.......Ale moze mają inne bad. diagnostyczne.

Offline

 

#21 2009-09-17 18:20:09

loni
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-07-21
Posty: 1923

Re: duży problem - doradźcie!

Witajcie!

Najpierw odpisze na post Pulkosa:
Ta Klebsiella wyszął w posiewie u mnie a nie u męża. W jednym laboratorium wysza z moczu (razem z E coli) i z przedsionka pochwy, a w drugim laboratorium wyszła z cewki moczowej (też razem z E coli).
Po kilku dniach wysłałam wymazy do Warszawy na Lelka i tam już nie wyszła (ani z pochwy, z szyjki macicy i cewki).
Później jeszcze dosyłałam do badania wymaz z przedsionka pochwy i Klebsiella też nei wyszła.


Teraz sprawa mojego męża, przypomnę że z posiewu nasienia na Lelka wyszedł obfity wzrost Enterococcus faecalis i Enterobacter spp (pani Dorota mówiła, że wyszły jakieś 2 rodzaje ale już napisała tylko ogólnie nazwe, ponoć bakterie podobne do E coli, ale E coli to nie są).
W poniedziałek poszliśmy do urologa z mężem (kolejnego) i ten pooglądał wyniki, zbadał meżowi prostatę (niepowiększona, niebolesna), ponieważ mąż nie ma objawów, do tej pory w wynikach nasienia leukocyty wychodziły w normie więc stwierdził że nie ma co go katowac antybiotykiem bo on nie widzi wskazań. A co do bakterii, to zadzwonił przy mnie do swojej żony (która okazało się, że jest bakteriologiem), opisał mu całą sytuację jakie wyszły bakterie z nasienia itd... i ona powiedziała, że bakterie te mogą u męża pochodzić z cewki moczowej i że akurat te co wyszły stanowią normalną florę bakteryjną cewki (cewka nigdy nie jest jałowa), a nasienie przechodząc przez nią mogło zostać nimi

Natomiast co do mnie to porażka. Dostałam kilka dni temu tą drugą autoszczepionkę (na E coli) i miałam je zacząć stosować, ale od jakiegoś tygodnia bolała mnie głowa. Pani Dorota powiedziała, że jak boli mie głowa to nie mogę zacząć auto, ale dziwne było to że oprócz tego bólu głowy nie miałam innych objawów. Postanowiłam od środy zacząć auto i............................. obudziłam się z bólem gardła. Tak więc jestem na zwolnieniu w domu, podejrzewam że to zatoki bo spływa mi do gardła pomarańczowa wydzielina, dzisiaj już garło mniej boli, wczoraj nos miałam całkowice drożny a dziś mam wrażenie zatkanego nosa ale kataru prawie wcale. Tak więc widzicie, nieszczęścia chodzą parami, i z jednym nie zdążyła sie uporać a tu następne się pojawiło sad
Kupiłam sobie dzisiaj takie drażetki Sinupret, ponoć rozrzedzają śluz i zobaczymy. Wczoraj lekarka rodzinna zbadała mie osłuchowo, stwierdziła że "czyściutko", ale mnie oczywiście i tak trochę boli na wysokości mostka (ale bardziej tak jakby z prawej strony). Co to może być? Dodam, że te bóle u mnie pojawiają się u mnie w przypadku jakiejś choroby, czyli pewnie jak odporność spada.
Do tej pory brałam Furagin (praktycznie przez miesiąc), trochę pomógł ale zobaczymy co dalej. W ogóle dostałam 2 razy mocny skrcz w łydce w nocy (ponoć Furagin wypłukuje potas i magnez) więc zażywałam Aspargin już później. Od miesiaca próbowałam naturalnie wpomóc swoją odporność, co drugi dzień ssałam Echinaceę, piłam miód z pierzgą, kupiłam propolis na spirytusie i mimo to zachorowałam. Już nie wiem co robić. Moja lekarka rodzinna pytała mnie czy stosowałam Bronchovaxom (czy jakoś tak), możecie mi polecić jakieś na uodpornienie?
Ja ze swojej strony na pieczenie (zewnętrzne, skóra, przedsionek pochwy) wypróbowałam maść L3 Prurigo- firmy Miralex (tej co produkuje Vitagyn C) i jest dość dobra. Poradxcie coś bo ja już psychicznie wysiadam.

Offline

 

#22 2009-09-17 18:36:20

Nawie
Użytkownik
Skąd: Sosnowiec
Zarejestrowany: 2008-11-10
Posty: 1268

Re: duży problem - doradźcie!

Odwiedź immunologa, tu jest za wiele czynników, żeby skończyć na takich środkach jak echinacea. Nie mniej, po tym jak urządziłam sobie 10-dniową terapię jeżówką, od dawna nie miałam opryszczki wargowej a wcześniej wyskakiwała co 2 tygodnie. I tylko raz miałam katar - przez 2 dni.
Może poczytasz to za naiwność, ale wg mnie dla odporności kluczowym czynnikiem jest dieta, w sprawach farmakologicznych doradzą Ci inni. Poczytaj o zdrowym odżywianiu i zmień styl życia. Oczywiście kiedy tyle rzeczy wali się jednocześnie to bez suplementacji czy szczepionek się nie obejdzie, ale pamiętaj, że najlepiej wchłaniają się witaminy i mikroelementy z pożywienia. Zwróć uwagę na cynk, magnez i witaminy z grupy B.
I ruch. Pęcherz lubi ruch. Siedzący tryb życia odpada.

Offline

 

#23 2009-09-17 19:00:34

loni
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-07-21
Posty: 1923

Re: duży problem - doradźcie!

Nawie napisał(a):

Odwiedź immunologa, tu jest za wiele czynników, żeby skończyć na takich środkach jak echinacea. Nie mniej, po tym jak urządziłam sobie 10-dniową terapię jeżówką, od dawna nie miałam opryszczki wargowej a wcześniej wyskakiwała co 2 tygodnie. I tylko raz miałam katar - przez 2 dni.
Może poczytasz to za naiwność, ale wg mnie dla odporności kluczowym czynnikiem jest dieta, w sprawach farmakologicznych doradzą Ci inni. Poczytaj o zdrowym odżywianiu i zmień styl życia. Oczywiście kiedy tyle rzeczy wali się jednocześnie to bez suplementacji czy szczepionek się nie obejdzie, ale pamiętaj, że najlepiej wchłaniają się witaminy i mikroelementy z pożywienia. Zwróć uwagę na cynk, magnez i witaminy z grupy B.
I ruch. Pęcherz lubi ruch. Siedzący tryb życia odpada.

Dziękuję Nawie :*

Wiesz ja kiedyś naprawdę nie miałam aż takich problemów ze zdrowiem, no właśnie aż takich........... bo jak sobie przypominam "smarkate" lata, to czasami nie byłam świadoma jakie mogą być  konsekwencje pewnych objawów i ich ignorowania. Często chodziłam z gorączką do pracy, tak naprawde nigdy nie wyleżałam dobrze choroby......... a teraz mam za swoje.
Co do ruchu to rzeczywiście mam go za mało, pracę mam typowo biurową, 8 h na tyłku (często spędzanych w dymie tytoniowym-niestety mam szefa nałogowego palacza), po pracy też nie za wiele ruchu, a jak wiadomo sport to zdrowie. Trzeba o tym pomyśleć.
Do tego wszystkiego dochodzi u mnie ogromny stres związany z naszymi problemami z płodnością i ze zdrowiem ostatnio, a że ja bardzo emocjonalnie podchodzę do wszystkiego to nerwy mam w strzępkach niestety.

Oj widzę, że przydałoby się w moim życiu wiele zmian i to na wielu płaszczyznach ....
Jeszcze raz dzięi za porady smile

Offline

 

#24 2009-09-17 19:35:27

Redakcja
Administrator
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2006-03-27
Posty: 8786
Serwis

Re: duży problem - doradźcie!

To na wysokości mostka to mogą być płuca (oskrzela?) - ja też miałam 10 lat czyściutko, a okazało się, że to astma smile.

Offline

 

#25 2009-09-17 20:29:59

loni
Użytkownik
Zarejestrowany: 2009-07-21
Posty: 1923

Re: duży problem - doradźcie!

Redakcja napisał(a):

To na wysokości mostka to mogą być płuca (oskrzela?) - ja też miałam 10 lat czyściutko, a okazało się, że to astma smile.

hmmmmmmm a jak to należy sprawdzić?
prawdę mówiąc to jeszcze kilka lat wstecz zauważyłam, że przy jakimś więszym wysiłku np. jazda na rowerze czuję pieczenie właśnie w tych miejscach i czasami brak tchu. I ostatnio jak byłam na szkoleniu z pierwszej pomocy i ćwiczyliśmy na fantomie sztuczne oddychanie to ten mój wydech jest bardzo krótki tak jakbym miała bardzo mało powietrza w płucach). Kurde jeszcze tego by brakowało :\

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson