Forum portalu pecherz.pl

Witamy na forum portalu pecherz.pl poświęconym pacjentom z pęcherzem nadreaktywnym i śródmiąższowym zapaleniem pęcherza.

Nie jesteś zalogowany.

#1 2012-09-21 15:17:41

on17
Użytkownik
Zarejestrowany: 2012-09-20
Posty: 10

Problem z zapachem

Nazwa tematu krótka, bo praktycznie tylko o to tu chodzi.

Mój problem zaczął się (tak myślę), około 1.5 roku temu, może z 2 lata temu. Dostałem prawdopodobnie zapalenia cewki moczowej - Dużo sikania, ciągła potrzeba oddawania moczu, pieczenie cewki. Bagatelizowałem problem przez jakieś 3-4 miesiące, łykałem tylko różne środki moczopędne i specyfiki ziołowe + żurawinowe. Pomagało, dopóki je brałem, a brałem pewnie z pół roku, z małymi przerwami. W końcu po tych 3-4 miesiącach poszedłem do lekarki rodzinnej, dostałem Cipronex i pomogło. Z moczu zniknęło krwinki białe i czerwone i było praktycznie wszystko okej, poza tym że wciąż czasem, głównie z rana szczypie mnie lekko cewka przy oddawaniu moczu. Jest to objaw, który mam do DZIŚ, ale zauważam że jest on praktycznie coraz mniejszy i zdarza się coraz rzadziej, choć wciąż potrafi dolegać.

Po jakimś czasie od leczenia, objawy pieczenia cewki znów się nasiliły. Badania moczu znów wykazały krwinki białe i czerwone, kolejny antybiotyk i znów spokój na jakieś pół roku.

I tu zaczyna się właściwa historia. Nieco ponad rok temu, w okresie czerwca znów poczułem pieczenie cewki. Kolejne badania moczu, kolejny raz Cipronex. Nie zadziałał kompletnie - Jakbym zjadł cukierki. Od razu poszedłem do lekarki rodzinnej i dostałem Augumentin. Nie wiem, czy dobrze napisałem. Pomogło jak ręką odjął. Przez cały miesiąc czułem się wprost ŚWIETNIE. Zero szczypania, zero czegokolwiek. I po miesiącu pojawił się zapach.

Ohydny, rybi (śledziowy) zapach wydostający się z mojego penisa, a dokładniej spod napletka i z żołędzia. Dosłownie momentami zwala z nóg. I od tego czasu, aż do dziś, czyli już ponad rok - Nie chcę się cholerstwo wyleczyć.

W wielkim skrócie opiszę dotychczasowe leczenie. Oczywiście wszystko robione na przełomie ostatniego roku, a głównie ostatnich 6-7 miesięcy.

Z 20 ogólnych badań moczu - Wszystkie wręcz idealne, od czasu do czasu kilka krwinek białych, ale w tym poziomie "naturalnym", nie chorobotwórczym. Krwinki czerwone już się nie pojawiały od dawna, od czasu leczenia Agumentinem.
2-3 posiewy moczu, robione w różnych laboratoriach i szpitalach - Brak jakiegokolwiek wzrostu bakteryjnego i grzybicznego.
2 razy USG pęcherza, 2 USG jąder, a nawet USG całego penisa (łącznie z cewką) - Wszystko w normie, budowa normalna, zero zmian itp.
Przełom marca i kwietnia tego roku - Wymaz z jamy ustnej w kierunku Candida - Ujemny
Przełom marca i kwietnia tego roku - Posiew w kierunku Candida z jamy ustnej i cewki moczowej - Wyniki ujemne
Przełom marca i kwietnia tego roku - Wymaz w kierunku Candida, GC (Czyli chyba rzerzączka) oraz coś jeszcze, nieczytelne dla mnie, pierwsze litery to Fr czy Tr (Dermatolog powiedziała, że to były badania w kierunku Chlamydii, Ueraplasma itp) - Wyniki ujemne.
Ostatni miesiąc - Badania nasienia w kierunku Mycoplasma hominis i Ureaplasma urealyticum - Wyniki ujemne
Ostatni miesiąc - Badania w kierunku Chlamydia trachomatis - Ujemny
Posiew moczu w kierunku bakterii i grzybów - Ujemny
Mocz ogólny sprzed 3 tygodni - Wzorcowy, idealne ph, waga, wszystko cacy

Wiec jestem zdrowy, ale chory. Odwiedziłem 3 dermatologów i 3 urologów. Prywaciarzy i z NFZ, ze szpitali i z gabinetów.

Leki jak brałem na przełomie ostatniego roku, w celu wyeliminowania zapachu rybiego. Pragnę zauważyć, że od momentu pojawienia się zapachu - Czyli od końca lipca 2011 do czasu pierwszego leczenia w listopadzie 2011 roku, nie podejmowałem prób leczenia, co więcej współżyłem z partnerką, przy okazji zarażając ją tym paskudztwem. Potem rozwinę wątek z partnerką.

Metronidazol - 10 dni, doustne tabletki, listopad 2011 - Brak efektu, zapach powrócił po 1-2 dniach od ostatniej tabletki. W tym samym momencie moja partnerka wylądowała u ginekologa, zostało stwierdzone BV, czyli bakteryjne zapalenie pochwy - Partnerka również otrzymała metronidazol na okres 10 dni w tabletkach i globulkach dodatkowo. Partnerka wyleczyła się OD RAZU - Do dziś, a minął już prawie rok - u partnerki nie ma ŻADNYCH objawów. To jest w mojej historii najdziwniejsze. Wielokrotnie sprawdzana i badana później przez ginekolog, wszystko w normie.
Płyn do psikania żołędzi OCTENISEPT - 10 dni psikania, grudzień 2011 roku - Owy specyfik został mi przepisany przez Urologa, do którego trafiłem prywatnie. Zostałem praktycznie olany, kazał się psikać i mówi że przejdzie. O dziwo przeszło, ale tylko jak się psikałem. Po 10 dniach odstawiłem i zapach wrócił po 3.

Mała notatka: OCTENISEPT był najlepszą rzeczą jaką dostałem na zapach. Wystarczyło psikać żołądź po umyciu rano i wieczorem i zapach znikał kompletnie. CAŁKOWICIE. Co więcej, pozwalał na uprawianie seksu z moją partnerką i wtedy nie dochodziło do jej zarażenia. Wychodzi na to, że jego bakteryjne i przeciwgrzybicze działanie zabijało coś, co powoduje zapach i pozwalało na normalną egzystencję. Psikałem się prawie rok, z przerwami. Przestałem na polecenie Urologa, u którego byłem ostatnio. Z tego powodu nastąpiła długa przerwa w antybiotykach, ponad 6 miesięcy, ponieważ skoro psikanie działało, nie widziałem potrzeby leczenia. Niestety działało tylko jak używałem, jak przestawałem, to zapach zawsze wracał na przełomie 2-3 dni.

Metronidazol - 21 dni, tabletki doustne + Metronidazol w maści - 21 dni smarowania + 14 dni Flucofast, doustnie - Była to kuracja z maja/czerwca tego roku. U nowego dermatologa, prywatnie, przedstawiłem całą historię choroby od A do Z. Na czas leczenia - Pełna poprawa. Po leczeniu zapach wrócił po 2-3 dniach. Czyli jak zawsze.

I to tyle z mojego leczenia. W międzyczasie było również badania z marca/kwietnia (jak wyżej wypisałem), ale bez leczenia. Oraz przez 10 dni, w lipcu, brałem Tetracyklinę i dodatkowo Cipronex, ponieważ trafiłem w lipcu na SOR w szpitalu z bólem jądra. Stwierdzono CHYBA, bo nikt mi nie powiedział - Zapalenie najądrzy, jak się potem okazało na USG u ostatniego z moich lekarzy, Urologa - To tylko, albo aż żylaki powrózka nasiennego. Kazał również odstawić antybiotyk. To schorzenie samo w sobie w niczym wielkim mi nie przeszkadza. O dziwo w czasie leczenia Cipronexem i Tetracykliną - Zapach również zniknął, by znów pojawić się po odstawieniu.

Na chwilę obecną to wszystko, czym się leczyłem. Przez ostatnie 2 lata najadałem się od groma antybiotyków, leków, różnych innych specyfików. Jedynym co pomagało na dłuższą metę było psikanie OCTENISEPTEM, ale nie mogę tego robić całe życie, bo Urolog stwierdził, że wyjaławiam żołądź i może się to źle skończyć. Tu ma myślę, sporo racji.

Umówiłem się do 4 dermatologa, tym razem w inny, szpitalu, wizyta 10 października. Mam zamiar powtórzyć wszystkie badania. Myślałem nad wymazem z pre-ejakulatu, albo może badanie prostaty.

Wiem, że nie jestem sam - Wystarczy w google wpisać "fish odor penis" i wyświetli nam historie dziesiątków facetów z tym problemem. W większości przypadków jest to określane jako Grzybica, Zapalenie dróg moczowych albo któraś z chorób przenoszonych drogą płciową, zwykle rzeżączka. Niestety, Ci faceci również mają porobione badania i również są ZDROWI, w świetle medycyny. A problem jest. Rozpiętość wieku również zaskakująca - Od 5 latka do 75 latka, choć głównie w wieku 20-30 lat.

Od dwóch lekarzy dowiedziałem się, że to jest mój naturalny zapach. Nie wierzę w to i nie zaakceptuje tego, bo mam 21 lat i zapach od roku, poza tym naturalnym zapachem nie można kogoś zarazić. Jak dowodzi moja historia, historia KIERO z forum i dziesiątek innych facetów z całego świata - To nie jest naturalny zapach.

Według mnie - Zapach pojawił się u mnie po nadmiernej, niepotrzebnej antybiotykoterapii w czasie gdy miałem zapalenia cewki moczowej. Uważam, że taka ilość antybiotyków musiała naruszyć moją mikroflorę bakteryjną. Niestety, nic nie potrafi jej odbudować, a antybiotyki według mnie tylko pogłębiają problem. Nie dam sobie wcisnąć kolejnych leków bez pewności co mi jest i czym to leczyć.

Na chwilę obecną męczy mnie tylko rybi zapach i bardzo sporadyczne, lekkie pieczenie cewki moczowej. Jeśli to ma jakieś znaczenie to ostatnio mam wyjątkowo żółty mocz, który praktycznie cały czas jest żółty, nieważne ile wypije w ciągu dnia i ma wyjątkowo mocny zapach.

Jestem na tyle zdesperowany, że w grudniu przejdę zabieg obrzezania całkowitego z przyczyn medycznych, a jedną z jego zalet jest pozbycie się zapachu penisa, oczyszczenie terenu pod napletkiem itp.

Proszę was wszystkich z całego serca o radę. Co robić, gdzie się zgłosić, jakie zrobić badania? Cokolwiek co uratuje moje zdrowie, fizyczne i psychiczne.

Offline

 

#2 2012-09-21 15:25:00

on17
Użytkownik
Zarejestrowany: 2012-09-20
Posty: 10

Re: Problem z zapachem

Oczywiście zabieg obrzezania nie daje 100% pewności wyleczenia.

Wytłumaczę również, po co robiono mi wymaz z gardła w kierunku Candida. Może ma to jakiś związek. Otóż od pół roku mam problem z zapachem z ust. Mi osobiście kojarzy się on z moczem/mocznikiem. Jest nieprzyjemny i pojawia się codziennie, po umyciu pastą zębów, po 2 godzinach zapach powraca. Nie pomaga picie wody, jedzenie częściej. Tylko guma poza domem i mycie zębów.

Offline

 

#3 2012-09-21 15:36:08

on17
Użytkownik
Zarejestrowany: 2012-09-20
Posty: 10

Re: Problem z zapachem

Nie wiem, czy można tu edytować swoje posty, nie widzę takiej opcji, wiec z góry przepraszam za 3 posty pod sobą.

Zapach nasila się w czasie mycia penisa mydłem. Woda i płyn Cetaphil myją normalnie. Oprócz tego zapach nasila się po wytrysku oraz po wypłynięciu pre-ejakulatu, w momencie podniecenia. Zauważyłem również pewną zależność - Im więcej myje zołądź, tym bardziej śmierdzi rybim zapachem. Im mniej myje, tym mniej lub prawie brak rybiego zapachu, za to pojawia się inny, równie wyjątkowo silny i nieprzyjemny.

Offline

 

#4 2012-09-22 14:16:46

agnes1991
Użytkownik
Zarejestrowany: 2012-01-24
Posty: 162

Re: Problem z zapachem

Rybi zapach, wskazuje na rozwój bakterii beztlenowych, co zresztą potwierdziło to, ze pacjetnka się zaraziła i została wyleczona metronidazolem, jak zazwyczaj. Pytanie tylko - dlaczego na ciebie nie działa antybiotykoterapia na dłuższą mete, i po odstawieniu natychmiast zapach powraca ? Myślę ze większośc potwierdzi tu moje słowa, ze fakt, ze organizm nie radzi sobei z bakteriami, jest spowodowany wadliwym działaniem systemu immunologicznego. Sama tez sie meczę z tym, z czym wiele kobiet żyje i nie ma problemu wiec rozumiem twój problem. No a zapach rybi to na pewno nie jest naturalny i na pewno spędza Ci sen z powiek. Życze ci powodzenia w dalszym leczeniu, diagnozowaniu. No i pomyśl o zrobieniu posiewu specjalnego w kierunku bakterii beztlenowych - taki rozrózniający posiew robi na przyklad Diagnostyka. W zwykłym posiewie - tlenowym moga nei wyjsc te bakterie własnie, ktore objawiaja sie rybim zapachem. Pozdrawiam wink

Offline

 

#5 2012-09-22 14:34:49

on17
Użytkownik
Zarejestrowany: 2012-09-20
Posty: 10

Re: Problem z zapachem

Dzięki agnes1991 za pomoc. Po roku rozmów z lekarzami, ale raczej głównie dzięki własnemu zacięciu i poszukiwaniu odpowiedzi, również doszedłem do wniosku, że to wina bakterii beztlenowych. Skojarzyłem te objawy po prostu z BV, a tam winowajcą zapachu są właśnie beztlenowce.

Dlatego tak wielką nadzieje pokładam w obrzezaniu, ponieważ wiem, że wtedy następuje zmiana mikroflory i na miejsce bakterii beztlenowych, przychodzą tlenowe. Może to być moja ostatnia szansa.

Posiew w kierunku b. beztlenowych, ale rozumiem, że posiew moczu, tak?

Jeśli sama się z tym męczysz agnes1991, to jak funkcjonujesz na co dzień? Czym myjesz, jak sobie radzisz z tym psychicznie? I jeśli nie wybiega to za bardzo w Twoją prywatność, to jak z seksem?

Swoją drogą, jesteś moją równolatką. Szkoda, że mając ledwo 21 lat, mamy takie zdrowotne problemy.

Offline

 

#6 2012-09-22 16:42:02

Dodan
Użytkownik
Zarejestrowany: 2012-02-22
Posty: 425

Re: Problem z zapachem

posiew nasienia kolego nie moczu na bakterie beztlenowe, mozesz zrobic w dobrym labie na lelka w Wawie

Offline

 

#7 2012-09-22 19:55:14

agnes1991
Użytkownik
Zarejestrowany: 2012-01-24
Posty: 162

Re: Problem z zapachem

tzn mnie akurat źle zrozumiałes, ja z beztlenowymi problemu nie mam, mam klopot ze "zwykłymi" bakteriami, a raczej jedną bakterią. Co nie zmienia faktu, ze dyskomfort mi towarzyszy juz długi dlugi czas, jednak nie w postaci zapachu, a bólu. no i ze wspolzyciem tez problem bo ciagle strach ze partnera zaraże i bedzie go bolalo jak mnie, czego sobie bym nie wybaczyła - wiec po prostu stosujemy teraz prezerwatywy. takze cale szczescie w tym nieszczesciu ze twoja partnerka zostala szybko wyleczona, pozbawiło cie to chociaz takiego obciązenia psychicznego ze przez ciebie ona tez sie meczy. potwierdzam slowa dodana, zrob ten jeden dobry posiew nasienia na beztlenowce z antybiogramem, daj nam tu znac co wyszlo i do dobrego lekarza po dluga antybiotykoterapie wspierana podnoszeniem odpornosci i probiotykami. licze ze bedzie dobrze!! smile partnerce sie udalo to i tobie sie uda

Offline

 

#8 2012-09-22 19:58:23

agnes1991
Użytkownik
Zarejestrowany: 2012-01-24
Posty: 162

Re: Problem z zapachem

i wez pod uwagę, ze tobie leczenie daje całkowitą poprawę, to znaczy ze ten problem jest i jest do zniwelowania, niektorzy tu jedzą antybiotyki jakby cukierki jedli przez lata, to jest dopiero zagadka...

Offline

 

#9 2012-09-22 20:19:54

Redakcja
Administrator
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2006-03-27
Posty: 8760
Serwis

Re: Problem z zapachem

Agnes, ja się nauczyłam przez ostatnie dwa lata, że jak nie można wybić "zwykłej" bakterii, a objawy są podejrzanie silne, to znaczy, że oprócz niej jest jakiś inny, gorszy patogen. Jak powiedziały mi urolog i zakaźniczka - bakteria "wykorzystuje niszę".

Offline

 

#10 2012-09-22 21:47:19

on17
Użytkownik
Zarejestrowany: 2012-09-20
Posty: 10

Re: Problem z zapachem

Posiew nasienia na beztlenowce, hmm to może być dobry pomysł. Zwłaszcza, że zapach nasila się po wytrysku. Niestety do Warszawy mam pół Polski, wiec póki co spróbuje zrobić je u siebie i zobaczymy co wyjdzie. Dam znać oczywiście.

agnes1991 - Niby poprawa jest, ale to ułuda, zwykłe zamaskowanie problemu, który nie znika. Jak makijaż zakrywający niedoskonałości.

Offline

 

#11 2012-09-22 21:53:11

on17
Użytkownik
Zarejestrowany: 2012-09-20
Posty: 10

Re: Problem z zapachem

Właśnie najbardziej dziwi mnie ta sprawa, że partnerka się wyleczyła od razu, a ja mimo tylu starań wciąż mam ten problem. Mimo wszystko bardzo cieszy mnie fakt, że ona jest zdrowa. To jest dla mnie ważniejsze niż moje własne zdrowie.

A myślicie że wymaz z preejakulatu to dobry pomysł? Bo w momencie podniecenia i wydzielania się go z cewki moczowej, również następuje nasilenie zapachu.

Offline

 

#12 2012-09-23 15:33:02

Dodan
Użytkownik
Zarejestrowany: 2012-02-22
Posty: 425

Re: Problem z zapachem

to jest na początek bardzo dobry pomysl - nie zwlekaj tylko przechodź do dziela, a raczej rękodzieła:-) Jezeli zalezy ci na wiarygodnym labie to probki mozesz przeslac kurierem po uprzednim kontakcie telefonicznym, chyba ze masz u siebie w okolicy jakie wiarygodne labo, to zacznij od niego

Offline

 

#13 2012-09-23 16:09:03

on17
Użytkownik
Zarejestrowany: 2012-09-20
Posty: 10

Re: Problem z zapachem

Dodan, z tego co pamiętam w temacie KIERO również się wypowiadałeś i mam do Ciebie pytanie. Czy po kuracji Macmirrorem i autoszczepionką pozbyłeś się swojego problemu na stałe? Czy mógłbyś mi przybliżyć temat tej szczepionki? Jak to się robi, na jakiej zasadzie to działa/pomaga?

Offline

 

#14 2012-09-23 17:18:38

Dodan
Użytkownik
Zarejestrowany: 2012-02-22
Posty: 425

Re: Problem z zapachem

Problemu sie nie pozbylem, bo sie okazalo ze fecalis to byl tylko malutki dodatek glownego zakazenia chlamą na ktorą się teraz leczę ale to jest zupelnie inny problem niz twoj, bo ty nie masz zadnych dolegliwosci prostatowo-pecherzowych oprocz przepraszam, ze sie tak wyraze walącego penisa. Wiec na razie zapomni o szczepionkach itp. Poprostu zrob sobie te badanie, poniewaz z tego co sie juz orientuje, dosc czesto problemy z zapachem wywolywane sa wlasnie beztlenowcami, moze to cie naprowadzi na wlasciwa droge, a jesli nie to bedziesz musial szukac dalej...

Offline

 

#15 2012-09-24 20:49:33

KIERO
Użytkownik
Zarejestrowany: 2011-12-29
Posty: 106

Re: Problem z zapachem

Słuchajcie, okazuje się, że mamy z użytkownikiem [Post zedytowany na prośbę założyciela wątku - przyp. red.] taki sam problem, czyli żadnych innych dolegliwości, poza przykrym rybim zapachem.
I tak samo mi, jak i Jemu nie pomógł lek pierwszego rzutu na bakterie beztlenowe czyli Metronidazol.
Ci którzy czytali mój temat, wiedzą, że narobiłem się kilku badań z których nic konkretnego nie wyszło.
Podczas tych wszystkich badań, jak i wizyt u bardzo, a to bardzo wielu lekarzy pytałem, o możliwość badania na bakterie beztlenowe i uzyskiwałem jedną odpowiedź, że gdybym miał tam jakieś bakterie beztlenowe, to bym nie wytrzymał tak długo i penis by mi ropiał i sie rozpadał. Więc ja już sam  nie rozumiem. To w końcu możemy tam mieć jakieś bakterie beztlenowe, czy nie. A jeśli możemy mieć, to jakie??? Jest ktoś u kogo wyszły bakterie beztlenowe w badaniach??

Powiem wam jeszcze, że raz trafiłem na pewnego dermatologa, trochę starszego, który po przepisaniu mi swojej standardowej kuracji, po której nastąpiła poprawa na tydzień i znów wszystko wróciło do poprzedniego stanu, zasugerował, żeby moja partnerka zrobiła badania na rzęsistka, ja mu odpowiedziałem, że dopiero co skończyła bodaj 2 tygodniową kurację Metronidazolem, na co on odpowiedział, że nawet sobie nie wyobrażam, jak rzęsistek może się uodpornić na Metronidazol.

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson