Forum portalu pecherz.pl

Witamy na forum portalu pecherz.pl poświęconym pacjentom z pęcherzem nadreaktywnym i śródmiąższowym zapaleniem pęcherza.

Nie jesteś zalogowany.

#76 2009-03-13 13:34:01

gosia11
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-12-13
Posty: 115

Re: Ciągłe pieczenie cewki

a co to jest WYSIŁKOWE ntm -czym sie rózni od normalnego?...ja nie biegnę do wc -mogę wstrrymać ale na poczatku infekcji miałam duży częstomocz, potem po jakims antybiotyku przeszedł. Jets tak że ide do wc załatwiam sie ale słabo leci i wychodze i czuje ze znowu mogłabym wrócić i trochę siknać. A już tego nie miałam po Monuralu i Trimesanie, tylko wróciło jak zaczęłam brać Unidox...ale tez nie wiem czy to przez to że np. leki przestały działać, czy przez moze jakąś przeszkodę...sama nie wiem
Żurawinę piję, wodę z cytyną też i mnie nie rusza, tylko najbardziej wkurza mnie to zaleganie-nie wiem czy to przez ten unidox, który na antybiogramie jest oporny na fecalisa ale gin kazał go wziać na jajnik, wiec wziełam. Czuję ze jak więcej sikam to od razu pieczenie cewki, jak mało sikam to go nie ma czyli ewidentnie mocz podrażnia cewke. Wczoraj gin jak mnie badał na fotelu i nacisnął dół brzucha to nie tak zaboalło na dole...nie wiem czy to pęcherz czy macica bo podobno z tyłu mam jakies guzki. I w koncu nie wiem czy mnei to bolało, ale tak na stałe to pęcherz mnie nie boli...na poczatku kwietnia mam mieć laparoskopię-lekarz powiedział że można zrobić bez cewnika...
Magdaleno-czy po usunięciu laproskopowo tej torbieli nadal boli Cię w plecach, czy jest wszystko ok już? i czy te wszystkie zabiegi są z rozcięciem brzucha?..jakoś nie mogę sobie technicznie wyobrazić operacji na pecherzu...

Offline

 

#77 2009-03-13 13:49:17

magdalena
Użytkownik
Zarejestrowany: 2007-01-14
Posty: 3323

Re: Ciągłe pieczenie cewki

Gosiu ja miałam do tej pory przezpochwowo robione, szyja była rozcięta laserem a taśmy założone z dwoma nacięciami w pachwinach i jednym w pochwie. Teraz podszycie szyi to nacięcie w dole brzucha jakoś się tego boję. No nie wiem, z tego co piszesz to (sprawdz czy to nie cytryna Cię podrażnia w tej wodzie) może wskazywać na przeszkodę podpęcherzową, ale wiesz jak to jest wcale nie musi.
Kiedyś miałam już tez Unidox na problemy ginekologiczne wypisany, oni lubią wypisywać doxy bo ponoć zazwyczaj pomaga przy problemach ginekologicznych. Teraz se właśnie przypomniałam, że miałam już go na zapalenie jakiś więzadeł krzyżowo-macicznych czy coś takiego i pomógł. Szybko Ci ustalono tą laparoskopię i dobrze nie będziesz się długo denerwować. Gosia odpowiadam na pytanie- nic mnie nie boli jestem 8 mc na hormonach i nie mam przerw na miesiączkę. Życie bez miesiączek jest dla mnie zupełnie inne-nie mam dolegliwości. A gdzieś czytałam, że dół pleców może boleć w słabych mięśniach dna miednicy ale za Boga nie pamiętam gdzie. A czy to nie są takie bóle mięśni jak w korzonkach?

Offline

 

#78 2009-03-13 13:57:45

Mam dosc23
Użytkownik
Zarejestrowany: 2006-11-02
Posty: 1118

Re: Ciągłe pieczenie cewki

Chciałam napisać tylko o tej cystoskopii. Madzia pisze, żeby zrobić ją... nie wiem ja nie miałam a mam podobne problemy do Gosi! Madzia chodzę do tego lekarza co o nim pisałaś i od tamtego momentu u niego się leczę! i on kategorycznie mówił, że nie ma sensu u mnie robić cystoskopii, jeśli się ma bakterie przy moich dolegliwościach! Także Gosi może u Ciebie pomoże...
pozdrawiam Was

Offline

 

#79 2009-03-13 14:19:46

gosia11
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-12-13
Posty: 115

Re: Ciągłe pieczenie cewki

To są takie bóle jak korzonki ale promieniujace do pleców...ja to upatruję w obecnosci torbiela i tych ogniskach na macicy (gin wyczuł tam jakieś guzki) i mam nadzieję ze laparo i leczenie mnie wyleczy lub zaleczy, bo mam już dosyć...tak w ogole to mi tez jeden mówi robić cystioskopię a drugi nie robić i sama już nie wiem .Powiem Wam, ze to wszystko spadlo na mnie nagle, bo oprócz niedoczynnosci Hashimoto nic mi nie dolegało, a po zapaleniu zatok i antybiotykach nagle wszystko się rozwaliło-cewka, suchość, potem plecy, brzuch i mnie samej trudno to zebrać w logiczna całość i wyciagnać jakieś wnioski co się z czego wzięło i dlaczego. Wiem jedno, że jak miałam zapalenia pecherza to była to e.coli która wychodziła w posiewach i dawała sięleczyć a teraz to jakiś koszmar...i ta endometrioza-przeciez ja 7 lat temu miałam torbiel i problemy, wiec czemu akurat teraz te wszystkie problemy wyszły i się nałożyły...dziwne to wszystko i trochę sie martwię...nawet bardzo

Offline

 

#80 2009-03-13 14:28:29

gosia11
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-12-13
Posty: 115

Re: Ciągłe pieczenie cewki

Mma dosc23 - jakie teraz masz leczenie?

Offline

 

#81 2009-03-13 16:43:07

magdalena
Użytkownik
Zarejestrowany: 2007-01-14
Posty: 3323

Re: Ciągłe pieczenie cewki

Mam dość w sumie to ja jestem zdziwiona bo mój dr mówił, że robić cystoskopię. Sama już głupieję. No ale żebym nie zrobiła byłby teraz horror u mnie. Wszystko pewnie zależy ind od przypadku. Wiem tylko tyle, że za długo zwlekałam.
Gosia wiesz co z tymi torbielami jest dziwnie. ja po niecałych 2 latach miałam już nas torbiele. Bo rozumiem Gosia, że drożdże wykluczone masz? Z tymi plecami naprawdę nie wiem co tu wymyślić, jedyne co wiem to tyle, że od problemów ginekologicznych też mogą boleć.

Mam dość a jak samopoczucie i właśnie jak wygląda leczenie?

Offline

 

#82 2009-03-13 17:21:01

mamba
Użytkownik
Zarejestrowany: 2007-11-05
Posty: 539

Re: Ciągłe pieczenie cewki

kwas moczowy i mocznik masz nieznacznie obnizony - powtorz badania, byc moze to bylo tylko chwilowe obnizenie
a co do bolu kosci - to powtorze po raz kolejny, ze to moga byc pasozyty (ja przy gliscie ludzkiej mialam bole kosci wlasnie w nogach)

Offline

 

#83 2009-03-13 20:06:04

Mam dosc23
Użytkownik
Zarejestrowany: 2006-11-02
Posty: 1118

Re: Ciągłe pieczenie cewki

U mnie jest bardzo źle! Obecnie lekarz przepisał mi po raz 100-tny furagine i fluoksetyna ( to lek na depresje itp itd) nie wiem czy nie będę musiała odstawić tych leków bo się czuje źle po nich;/ Myślę, ze przepisał mi te leki, aby wiedzieć co dalej robić..;/

Offline

 

#84 2009-03-14 07:13:34

gosia11
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-12-13
Posty: 115

Re: Ciągłe pieczenie cewki

magdaleno-a o co chodzi z tymi drożdżami?

Offline

 

#85 2009-03-14 07:32:51

magdalena
Użytkownik
Zarejestrowany: 2007-01-14
Posty: 3323

Re: Ciągłe pieczenie cewki

Gosiu tak mi wpadlo do glowy ze moze masz drozdze w organizmie. Ludzie mecza sie czasem latami a nikt nie robi im posiewow w kier drozdzy tzn z moczu, szyjki czy tez z nosa bo o zatokach wspomnialas.  Mozna zrobic tez z kalu taki posiew. Nikt poprostu na to nie wpada, nie wiem tak tylko mi przyszlo do glowy nic nie sugeruje. Pozdr

Offline

 

#86 2009-03-14 07:59:30

gosia11
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-12-13
Posty: 115

Re: Ciągłe pieczenie cewki

mamba-ja już dwa razy robiłam sobie kał na pasożyty w przychodni i za każdym razem wychodził ujemny...ale tak sie zastanawiam czy moze powtórzyć i zrobić w jakimś dobrym laboratorium...

Offline

 

#87 2009-03-14 09:14:32

magdalena
Użytkownik
Zarejestrowany: 2007-01-14
Posty: 3323

Re: Ciągłe pieczenie cewki

Gosia to sprawdź od razu drożdże. Dziewczyny a czy z tymi pasożytami to nie jest tak ze je ciężko w kale uchwycić? W kierunku lamblii- robi się jakieś białko z kału coś pamiętam.

Offline

 

#88 2009-03-14 10:52:35

gosia11
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-12-13
Posty: 115

Re: Ciągłe pieczenie cewki

www.laboratoriumfelix.com...takie laboratorium od drożdży i pasożytów poleciła D.KOstrzeńska

Offline

 

#89 2009-03-15 12:01:43

mamba
Użytkownik
Zarejestrowany: 2007-11-05
Posty: 539

Re: Ciągłe pieczenie cewki

pasozyty jest bardzo ciezlo uchwycic, trzeba oddawac kal kilka razy w odstepach 2 dni - wybierac do badania takie kawalki, ktore wygladaja jak niestrawiony pokarm

Offline

 

#90 2009-03-15 13:01:20

pulkos
Zbanowany
Skąd: Warszawa
Zarejestrowany: 2007-01-27
Posty: 1709

Re: Ciągłe pieczenie cewki

Tak sobie poczytałem to wszystko-------------i mam takie refleksje wybitne :-)))))))))))) ::::::
1) sprawa pasożytów jest tu raczej "na wszelki wypadek". Owszem--istnieja bóle kości, a w zasadzie są to bóle mięśniowe w nogach, ale to zależy od cyklu rozwojowego pasożyta (tu była mowa o gliście). A także------w wypadku Lamblii są ogólne objawy "zapalenia wszystkiego" i bóle oraz stany podgorączkowe, nawet objawy anginy--o dziwo, ale w tym wypadku nie chodzi o cykl rozwojowy lecz o toksyny wydzielane do krwi przez pasożyta.
JEDNAK--------jednak-------po co zajmować się tutaj pasożytami ?  Chyba dla tej zasady "na wszelki wypadek" bo nie ma chyba innych wskazań ( A JAKIE SĄ WYNIKI ROZMAZU W MORFOLOGII W TEMACIE CIAŁEK KWASOCHŁONNYCH ????????????? ).==EOZYNOFILNE) ??
--------------------------------------------------------------------
Wyraźną rzeczą  jest problem z zatokami i one pewnie są źródłem pierwotnym zakażenia. Zarówno gronkowce jak i paciorkowce filtrują sie przez układ nerkowy a pochodzą z zatok. I to jest obciążenie dla układu====stąd stałe zapalenia.
Ale to nie wszystko::: moim zdaniem chodzi tu o tego witusa "nibygrypowego" który daje od wielu miesięcy OGROMNE POGORSZENIA STANU NEREK I OKOLIC --zwłaszcza u ludzi mających od dawna kłopoty z ""sikaniem"".
Proszę przeanalizować posty  z ostatniego okresu na tym forum---co sie wyprawia w tej dziedzinie. Wirus ten włazi też do zatok (włazi on we wszystkie nabłonki róznych układów) i potem wzmożenie stanów zapalnych idzie miesiącami !!!!
Nie ma na to leków-----ostatnio znam przypadek gdy w trakcie leczenia antybiotykami wirus ten przeszedł sobie na mięsień sercowy a przecież organizm był stale pod działaniem antybiotyku !!!!!!!!!!!!!!!!! (czyli osłona antybakteryjna nic tu nie pomaga i wirus sam robi co chce).
W tej sytuacji ratunku nie ma--musi samo wygasnąć. Oczywiście należy brać okresowo jakieś antybiotyki dla zabezpieczenia nerek itp. przed bakteriozą----ale cudów to nie da.
Ładować trzeba duperele typu : kit pszczeli, aloes, pić fitolizynę.......(nie brać augmentinu bo jest po prostu kiepski) ładować witaminy, nosić sie ciepło, żyć oszczędnie, naświetlać sie lampą kwarcową trochę, te zioła popijać, ale nie da to wyraźnych rezultatów--na pewno nie szybko.
Co do spraw tarczycowych--mówiłem kiedyś o piciu niewielkich dawek MORSZCZYNU i to obojętnie czy mamy nadczynność czy niedoczynność. On naprawdę dobrze robi-----ale mnie tu nie słuchają :--(((((   (nie chodzi tylko o jod, ziele to jakoś dziwnie ma zdolność stabilizacji pracy tarczycy).
------------------------------------------
Podsumowując:
1----zadawnione zapalenie ukł. moczowego
2----cholernie wzmożone objawy na tle wirusowym, które będą sie włokły z pół roku jeszcze tj. bóle w kościach, mdłości, sikanie itp itp.
-------------------------------
A co by dało strzelenie sobie kielicha codziennie dobrego koniaku ?Dla dezynfekcji oraz deratyzacji nawet :-)))))

Offline

 

#91 2009-03-15 20:06:50

gosia11
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-12-13
Posty: 115

Re: Ciągłe pieczenie cewki

pulkos-zgadzam sie z Tobą co do zatok....z nimi trzeba zrobić porządek bo np. u mni ciągle wydzielina spływa do gardłam a zapalenie cewki zaczęło się dwa tyg. po zapaleniu zatok ale nie wiem czy to było od augmentinu (poantybiotykowe), czy wtedy odpornosc była tak słaba ze już wszystko siadło czy może włąsnie do glosu doszła cewak, bo tam były bakterie a stan choroby tylko to rozwinał....ale z zatokami musze zrobić porzadek...mam skierowanie na tomograf bo w rtg wyszedł polip i zaciemnienie i pogrubienie śluzówek wszystkich zatok!

Offline

 

#92 2009-05-02 07:29:28

gosia11
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-12-13
Posty: 115

Re: Ciągłe pieczenie cewki

witam, jestem po antybiotyku Travidzie przez 10 dni, teraz biorę Pefloksacynę i od wczoraj zaczelam robić zastzryki z Tfx, ale....żeby nie było za dobrze gdzieś tydzień temu za dużo wypiłam na noc płynu i rano zdarzyło mi sie przetrzymać mocz i teraz mam wrazenie że zwieracze cewki (czy jak to tam ujać) są bardzo luźne-nigdy wcześniej tak nie miałam...jak idę siku to mi leci słabym, powolnym strumieniem i mam wrazenie, że wstajac z ubikacji mogłabym znowu usiąść i wysikać parę kropli. Poza tym, w ciągu dnia mam wrazenie jakbym podświadomie trzymała mieśniami pecherz aby nie dopuscić do popuszczania. Jestem wykończona...wolałam to pieczenie (chociaz nadal mnie piecze to jednak nie czuję tego pieczenia cewki, bo ona jest taka jakaś luźna) niż to co teraz jest, budzę sie w nocy z lękiem i czuje ze skończę niedługo na psychiatrii. Dodatkowo jestem umówiona na laparo ale boję sie tego cewnikowania. Czy to zapalenie cewki mogło już przejść w ntm i nadreaktywność?....wcześniej miałam problem z wysikaniem, ale czułam jakby jej zwężenie a teraz mam taką luźną, ze mocz leci jakby sam...co mam teraz zrobić?

Offline

 

#93 2009-05-02 11:09:53

Redakcja
Administrator
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2006-03-27
Posty: 8740
Serwis

Re: Ciągłe pieczenie cewki

Zrobiło Ci się napięcie mięśni dna miednicy. Spróbuj je poćwiczyć.

Offline

 

#94 2009-07-15 13:57:53

gosia11
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-12-13
Posty: 115

Re: Ciągłe pieczenie cewki

Witam, po przerwie.
Po kilkunastu zastrzykach z TFX-u poszłam w koncu na laparoskopię, która wykazała rozległą endometriozę, wycięto mi jajowód, wyczyszczono  jamę brzuszną z ognisk endometriozy...okazało sie, ze macica była zrośnięta z pęcherzem moczowym  i obecnie jestem na zastrzykach wywołujacych sztuczną menopauzę. Laparo udalo sie wykonac bez cewnikowania i z tego powodu jestem szczęśliwa, niestety czeka mnie powtórna laparoskopia, bo trzeba jeszcze doczyscić pozostałości. Co dziwne to to, ze po oparacji lepiej mi sie sikało...moze przez to oddzielenie macicy od pecherza. Nestety pieczenie pozostało, po zrobieniu posiewów okazało sie z w osadzie nadal mam fecalisa (e.coli pozbyłam sie), w posiewie pełnym nic nie ma, w szyjce też fecalis w średnim nateżeniu. Zrobiłam posiewy w kierunku myco i ueroplasmy-wyszły ujemne.
Jedno co zauważyłam pozytywnego, to to, ze po kilkumiesięcznej kuracji Lacibios femina codziennie po śniadaniu 1 tabl. pieczenie jest mniejsze, ale nie jest tak jak powinno być. Teraz biorę l. femine rano, wieczorem quatrum, na noc dopochwowo ecovag. Niestety cały czas mam wrażenie kropli moczu, lub pecherzyka powietrza na końcu cewki co upatruję w osłabieniu zwieraczy cewki w czasie długiej infekcji ( nie wiem czy dobrze rozumuję?...co o tym myślisz Redakcjo?). Niestety przy obnizaniu estrogenów w sztucznej menopauzie w jakiej teraz jestem, śluzówki też nie mają za dobrze...chciałam zobaczyć, czy nie popuszczam moczu (juz sama nie wiem czy wiecej wydzieliny jest po wypływaniu ecovagu czy mi coś leci z cewki) i zaczęłam brać Ginjal, ale mam po nim takie pieczenie cewki, ze szok.
Jedno co dobre to to, że wiem, ze moje bóle pleców były z powodu endometriozy, a bóle nóg to prawdopodobnie złe krążenie.

Offline

 

#95 2009-07-15 20:19:41

Redakcja
Administrator
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2006-03-27
Posty: 8740
Serwis

Re: Ciągłe pieczenie cewki

Bardzo mi przykro sad.

Twoja koncepcja dotyczącą cewki może być słuszna, ale z tego, co pamiętam, niedobór estrogenów też może powodować jej nadwrażliwość (poprawcie mnie, jeśli coś pokręciłam). Może z tym ginjalem się wstrzymaj (ja po nim też myślałam, że odlecę). Powiem Ci jeszcze coś: pałeczki kwasu mlekowego powodują - teraz okropnie upraszczam - wyrzut histaminy i podrażnienie uszkodzonych śluzówek. U Ciebie jest o tyle dziwne, że masz po lactobacillusach mniejsze pieczenie, ale może np. kombinacja: masaż mięśni dna miednicy (jeśli lekarz stwierdzi, że możesz po zabiegu!) + dieta niskohistaminowa + coś przeciwhistaminowego + jakiś krem z estrogenami w okolice cewki - by pomogła? Nie wiem, czy krem z estrogenami zaburzy Ci terapię "antyhormonalną"?
Ciężko mi doradzać, bo ja mam dobrego ginekologa i nigdy nie musiałam się w tej dziedzinie dokształcać smile.

Offline

 

#96 2009-07-15 20:32:32

Wrocławianka
Użytkownik
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2007-05-19
Posty: 1874

Re: Ciągłe pieczenie cewki

Gosia, jak jak już stosujesz Quatrum i Laci razem, to lepiej jednego dnia jedno a drugiego drugie, bo możesz przekraczać zalecane dzienne dawki - mi tak radził ginekolog, najlepiej paczkami na zmianę - 10 dni jedno, a potem 10 drugie. Bardzo mi przykro z powodu tej endometriozy, ale może to jakiś krok do przodu (mam nadzieję).

Offline

 

#97 2009-07-16 08:09:39

gosia11
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-12-13
Posty: 115

Re: Ciągłe pieczenie cewki

Redakcjo-dziwne jest też to, ze mam takie uczucie, ze jak łykam l.feminę to jest lepiej, ale jak zastosuję dopochwowo ecovag lub lactovaginal, to zauważyłam wieksze pieczenie-moze przez to, ze to wypływa i podraznia cewkę?
Wrocławianko (Gadulinko smile))-dzięki za podpowiedź...będę stosowała na parzemian.

Offline

 

#98 2009-07-16 08:18:44

gosia11
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-12-13
Posty: 115

Re: Ciągłe pieczenie cewki

Redakcjo-jeszcze jedno pytanie......czy jak brałas Ginjal, to miałas pieczenie cewki czy pecherza...bo zdawało mi sie, ze z cewką nie miałas problemów tylko ten pęcherz...?

Offline

 

#99 2009-07-16 10:45:56

Redakcja
Administrator
Skąd: Wrocław
Zarejestrowany: 2006-03-27
Posty: 8740
Serwis

Re: Ciągłe pieczenie cewki

Gosia, ja już nie pamiętam, co mnie dokładnie piekło, to było tyle lat temu smile.

A spróbuj nie stosować dopochwowo, a zastosować coś przeciwhistaminowego? Ja, odkąd odstawiłam plyn do higieny intymnej z kwasem mlekowym, jestem na diecie niskonistaminowej i stosuję leki p/hist., mam od razu lepiej ze śluzówkami i w ogóle "z okolicą krocza".

Offline

 

#100 2009-07-24 14:11:45

gosia11
Użytkownik
Zarejestrowany: 2008-12-13
Posty: 115

Re: Ciągłe pieczenie cewki

Zrobiłam posiew na lelka i z osadu znowu wyszła mi fecalis (coli sie pozbyłam)...mam to w cewce i szyjce macicy ( w natęzeniu średnim). Dostałam antybiotyk amoksiklav i flukonazol oslonowo i zamierzam jeszcze wziać od gina robione tabl. dopochwowoe. Po wszystkim zastosuję autoszczepionkę, jak to nie pomoże to chyba ide na cystoskopię.
Mam pytanie-jak mozna zakwasić mocz....bo wyszło mi ph=7 i poj. moczany bezpostaciowe-czy w grę wchodzi tylko żurawina, czy cytryna też. Jak to jest z tą cytryną odkwasza czy zakwasza?

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson